Rolnicy spędzili noc w ministerstwie. Domagają się rozmów z Donaldem Tuskiem
Rolnicy okupują siedzibę resortu, bo są niezadowoleni z postępów w realizacji postulatów porozumienia zawartego z ministerstwem w marcu w Jasionce. Protestować zamierzają do skutku. Jak mówią wykonali gest dobrej woli, ale do tej pory nie zostało zrobione. Nie ma żadnych konkretów - mówi Tomasz Obszański z rolniczej Solidarności. - Czekamy czy pan premier się pojawi, czy się nie pojawi. Czy wystosuje jakiś komunikat dotyczący naszych postulatów. Bo jak na razie jest cisza - powiedział reporterowi TOK FM Błażejowi Kuleszy.
Do późnych godzin wieczornych trwały rozmowy ministra Czesława Siekierskiego z protestującymi rolnikami.
Krótko po północy ministerstwo rolnictwa opublikowało w mediach społecznościowych komunikat, w którym zapewnia, że dalsze kroki wymagają czasu i uzgodnień międzyresortowych.
Podkreśla także, że strona ukraińska zapowiedziała ograniczenie do minimum tranzytu przez Polskę swoich produktów rolnych od kwietnia do czerwca, dlatego też resort nie wystąpił z wnioskiem o natychmiastowe wstrzymanie tranzytu.
Kołodziejczak zablokował porozumienie z Ukrainą? 'Jaki temperament ma pan minister, wiemy'