Przeszukania w siedzibie neo-KRS. Na miejscu pojawił się poseł Matecki
"Policja i prokurator weszli dziś bez zapowiedzi do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa. Żądają wydania dokumentacji rzeczników dyscyplinarnych pod ich nieobecność" - czytamy w komunikacie Krajowej Rady Sądownictwa w serwisie X.
Wcześniej informacje o wejściu prokuratury do neo-KRS zamieściła jej przewodnicząca Dagmara Pawełczyk-Woicka. "Właśnie otrzymałam informację, że Prokuratura Krajowa jest w biurze Krajowej Rady Sądownictwa i chce wejść do biura (rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych) Piotra Schaba. Jadę do biura" - napisała.
W rozmowie z Polsat News Pawełczyk-Woicka dodała, że "na terenie Warszawy nie ma obecnie głównego rzecznika dyscyplinarnego sędziów powszechnych Piotra Schaba, który powiedział mi, że jutro jest w stanie przyjechać, ale nie wyraża zgody na wydawanie żadnych dokumentów".
Czego szuka prokuratura?
Rzecznik prasowa Prokuratora Generalnego prokurator Anna Adamiak - w rozmowie z PAP - podkreśliła, że policja i prokuratora nie weszli do siedziby neo-KRS, tylko do pomieszczeń zajmowanych przez zastępców rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych. - KRS wynajmuje pomieszczenia dla zastępców rzeczników dyscyplinarnych, dlatego prokuratorzy i funkcjonariusze policji udali się w to miejsce w związku z wykonywanymi czynnościami w postępowaniu karnym - wyjaśniła Adamiak.
Zaznaczyła jednocześnie, że te czynności "absolutnie nie dotyczą działalności oraz funkcjonowania Krajowej Rady Sądownictwa".
Na uwagę, że KRS podkreśla, że prokuratura żąda wydania dokumentacji rzeczników dyscyplinarnych pod ich nieobecność, Adamiak odparła, że akta te nie dotyczą osobistych spraw rzeczników, tylko są to akta urzędowe w związku z wykonywaniem przez nich obowiązków. - To nie jest przeszukanie w ich mieszkaniu, tylko w instytucji. I tu obecność panów nie jest konieczna - powiedziała prokurator.
Przy czym - jak dodała - najpierw zwraca się prokurator uczestniczący w takiej czynności o wydanie rzeczy, a w tym przypadku o wydanie akt postępowań dyscyplinarnych". "Jeżeli dobrowolnie te akta nie zostaną wydane, to wówczas przeprowadza się czynność przeszukania, prokurator w tym zakresie wydaje postanowienie" - wyjaśniła Adamiak.
Dopytywana, czy doszło do dobrowolnego przekazania tych akt, prokurator odparła, że nie ma takiej wiedzy.
Interwencja polityków prawicy
Do obrony upolitycznionej KRS ruszyli politycy. Poseł Dariusz Matecki napisał w serwisie "X", że jest to "atak prokuratury Bodnara na konstytucyjny organ stojący na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów".
Policja wezwana na posiedzenie KRS. 'Wcisnę to pani w gardło'
Posłuchaj audycji
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>