We Frankfurcie powstanie "niemieckie CPK"? Na platformie X rozchodzi się komunikat
"Niemcy właśnie ogłosili, że do 2030 r., wybudują we Frankfurcie największy i najnowocześniejszy w Europie lotniczy port przeładunkowy. Lufthansa Cargo zainwestuje w niemieckie CPK co najmniej 600 mln €. Całkowita powierzchnia to 330 tys. m2, czyli 46 stadionów piłkarskich" - taka informacja pojawiła się na platformie X (dawny Twitter) na koncie "@NowySwiat24" w sobotę 7 września. I szybko została podchwycona przez polityków prawicy.
"Niemieckie CPK" opanowało platformę X
"Niemcy odczekali chwilę, i gdy zobaczyli, że rząd Tuska skutecznie zaorał projekt CPK, to zabrali się za rozbudowę własnego hubu we Frankfurcie. Równocześnie nawet nie kryją, że ich celem jest przejęcie większości lotniczego ruchu cargo do Polski. Teraz już mogą, teraz mają pewność, że niemieckim interesom nic nie zaszkodzi" - napisała była premier, a obecnie europosłanka PiS Beata Szydło.
"CPK jednak powstanie! I to do 2030 roku. Niestety we Frankfurcie, gdzie Lufthansa właśnie ogłosiła budowę największego i najnowocześniejszego w Europie lotniczego port przeładunkowego. U nas jak zwykle się nie da. Wyjaśniło się, dlaczego Tusk opóźnia CPK jak może" - komentował Sławomir Mentzen, lider Konfederacji.
"Po co CPK w ???? Polsce jak będzie we ???? Frankfurcie? Donald już czeka na kolejny medal od Niemców?" - napisał zaś europoseł Arkadiusz Mularczyk.
We Frankfurcie nie budowa, a rozbudowa
Sęk w tym, że informacja podana przez konto @NowySwiat24 nie jest ścisła. "To nie jest prawda. Lufthansa zapowiedziała bowiem rozbudowę infrastruktury istniejącego lotniska we Frankfurcie, które już teraz każdego roku obsługuje 18 razy (tak osiemnaście) więcej ładunków niż stołeczne Lotnisko im. F. Chopina" - czytamy w serwisie rynek-lotniczy.pl, który postanowił przyjrzeć się dokładniej zamieszaniu wokół informacji o lotnisku we Frankfurcie.
O planach Lufthansa Cargo napisał portal dziennika "Handelsblatt". Obsługująca lotnicze przewozy towarowe firma ogłosiła, że modernizacja centrum cargo Lufthansy na lotnisku we Frankfurcie nad Menem będzie droższa, niż początkowo planowano, a jej koszt ma sięgnąć 600 mln euro. A nie, że zbuduje "we Frankfurcie największy i najnowocześniejszy w Europie lotniczy port przeładunkowy".
Centrum cargo we Frankfurcie istnieje od ponad 40 lat
Centrum cargo, o którym jest mowa, rozpoczęło działalność w 1982 roku. W ramach inwestycji ma być całkowicie odnowione w niektórych częściach do 2030 roku. Grupa Lufthansa pierwotnie planowała całkowitą przebudowę terminalu cargo, ale w 2016 r. zrezygnowała z tego wartego 1,3 mld euro planu.
Maciej Lasek, który był pytany o plany dotyczące lotniska we Frankfurcie, powiedział w Polsat News, że porównywanie tej inwestycji do CPK nie ma najmniejszego uzasadnienia. - Przypominam, że nie jest to budowa nowego lotniska, tylko rozbudowa już istniejącego lotniska, i to Lufthansa inwestuje w to lotnisko. My w Polsce nie mamy linii lotniczej, o nawet zbliżonej skali, która realizowałaby takie przewozy cargo, ale to nie ma nic wspólnego z budową naszego CPK - powiedział pełnomocnik rządu ds. CPK.
Nowy projekt CPK. Zabrakło jednego elementu, jest za to 'pułapka'
Serwis rynek-lotniczy.pl przypomina również, że lotnisko we Frankfurcie nad Menem jest największe w Europie, "jeśli pod uwagę brany jest wolumen obsługiwanego frachtu". "W 2023 roku Frankfurt obsłużył 1,82 mln ton ładunków. (...) W tym samym czasie wszystkie porty lotnicze w Polsce obsłużyły w zeszłym roku 197,6 tys. ton, z czego Lotnisko Chopina odpowiadało za obsługę 103,5 tys. ton" - czytamy w materiale.
Pod koniec czerwca, po wielu tygodniach oczekiwania, premier Donald Tusk przestawił szczegóły projektu dotyczące Centralnego Portu Komunikacyjnego. Zapowiedział, że lotnisko w Baranowie powstanie, a początkiem projektu będzie tzw. linia kolejowa Y, łącząca Warszawę z Łodzią, a następnie w okolicy Sieradza rozgałęziająca się w kierunku Poznania i Wrocławia.