PiS gra śmiercią Barbary Skrzypek? "Sztuka nekropolityki doprowadzona do perfekcji"
- Nie żyje Barbara Skrzypek, wieloletnia współpracownica Jarosława Kaczyńskiego.
- Według relacji prezesa PiS Barbara Skrzypek "bardzo się denerwowała" ostatnimi przesłuchaniami w prokuraturze, choć - jak przekonywał - "sprawa jest całkowicie wyssana z palca";
- Prokuratura zapowiedziała już, że w przypadku wiązania śmierci Barbary Skrzypek z przesłuchaniem wystąpi na drogę cywilno-prawną;
- Zdaniem Marcina Celińskiego, "granie śmiercią Barbary Skrzypek było przewidywalne". "Nie ma żadnych przesłanek, żeby liczyć na elementarną uczciwość działaczy partii, którzy sztukę nekropolityki doprowadzili do perfekcji i w zasadzie mają ją w DNA. Zapewne też nie potrafią inaczej. Przecież to dęcie w ten sam róg, w który uwielbiają, to znaczy opowiadania o ofiarach i bezpośrednim związku między wydarzeniami" - mówił w TOK FM ekspert Arbitror i Reset Obywatelski;
- W ocenie Magdaleny Chrzczonowicz z OKO.press mało prawdopodobne jest jednak, by był to przyczynek do "rozognienia debaty publicznej". "Nikt z nas nie wie na razie to było przyczyną śmierci pani Barbary Skrzypek" - podkreśliła w TOK FM.
Barbara Skrzypek zmarła w sobotę. Informację o jej śmierci przekazał redaktor naczelny Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz. Jak podkreślił, prezes PiS osobiście potwierdził mu informację o śmierci jego wieloletniej współpracowniczki. - Była osobą zupełnie niezwykłą w tym sensie, że w swoim zawodzie była po prostu geniuszem - tak wspominał ją Jarosław Kaczyński.
Przypomniał też, że Barbara Skrzypek została wezwana na przesłuchanie przez prokurator Ewę Wrzosek, choć - w ocenie prezesa PiS - "sprawa jest całkowicie wyssana z palca". Jak dodał, to "część operacji", gdzie "głównym odpowiedzialnym jest Donald Tusk, a w tym wypadku szczególną rolę odgrywa także Roman Giertych". Podkreślił przy tym, że Skrzypek "bardzo się tym zdenerwowała", co zdarzało się także podczas wcześniejszych przesłuchań przed sądem. - To napięcie było ogromne, bo wiedziała jak bardzo zaciekłym naszym przeciwnikiem jest pani Wrzosek i jednocześnie wiedziała, co się dzieje, co się tutaj w Polsce wyprawia - dodał.
Kaczyński zaznaczył, że decyzją prokuratora do przesłuchania nie dopuszczono adwokata Barbary Skrzypek. - Najwyraźniej zauważono, że jest osobą w trudnej sytuacji, że jest bardzo zdenerwowana i dlatego odmówiono tego prawa. To by ją na pewno psychicznie wzmocniło - powiedział.
Rzecznik warszawskiej prokuratury Piotr Skiba oświadczył, że "w przypadku wiązania śmierci świadka z tym przesłuchaniem wystąpi na drogę cywilno-prawną". Jak dodał, samo przesłuchanie "odbywało się w bardzo kulturalnej atmosferze, żadna z osób uczestniczących nie składała do protokołu uwag, zastrzeżeń ani wniosków o sprostowanie protokołu".
"Sztuka nekropolityki doprowadzona do perfekcji"
- Nie ma żadnych przesłanek, żeby liczyć na elementarną uczciwość działaczy partii, którzy sztukę nekropolityki doprowadzili do perfekcji i w zasadzie mają ją w DNA. Zapewne też nie potrafią inaczej. Przecież to dęcie w ten sam róg, w który uwielbiają, to znaczy opowiadania o ofiarach i bezpośrednim związku między wydarzeniami - skomentował w TOK FM Marcin Celiński z Arbitror i Reset Obywatelski.
Zwrócił przy tym uwagę na podawanie przez polityków informacji, że śmierć Barbary Skrzypek nastąpiła kilka godzin po jej przesłuchaniu. - To bzdura, bo przesłuchanie było w środę. I tak można by było mnożyć przykłady dezinformacji, bo przecież nie fakty. I o to w tym wszystkim chodzi - wywołanie negatywnych emocji i oskarżenie całego świata o jakąś szczególną krzywdę. Od prokurator Wrzosek przez ministra Bodnara po Donalda Tuska - dodał w rozmowie z Maciejem Kluczką.
"Igranie śmiercią Barbary Skrzypek przewidywalne"
W ocenie gościa TOK FM "granie śmiercią Barbary Skrzypek było przewidywalne". - Mniej więcej jak deszcz w momencie, kiedy odpowiednie chmury zgromadzą się na ziemią - dopowiedział.
Zdaniem Magdaleny Chrzczonowicz z OKO.press, także gościa TOK FM, mało prawdopodobne jest jednak, by był to przyczynek do "rozognienia debaty publicznej". - Nikt z nas nie wie na razie to było przyczyną śmierci pani Barbary Skrzypek. Oczywistym jest z kolei, że kiedy to usłyszeliśmy, to wydało nam się logiczne, że opozycja będzie atakować. Tym bardziej, że taka okazja, że chwilę wcześniej pani Skrzypek była przesłuchiwana, daje do ręki takie możliwości - skwitowała.
Na początku lutego Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie doprowadzenia austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie nie mniejszej niż 1,3 mln euro poprzez wprowadzenie go w błąd. Chodzi o sprawę wybudowania dwóch wieżowców na należącej do spółki Srebrna działce w Warszawie.