,
Obserwuj
Polityka

Trzaskowski ma coraz większe kłopoty. "Bardzo dużo i szybko macha nogami, ale stoi w miejscu"

tokfm.pl
3 min. czytania
25.04.2025 13:02
Sondaże pokazują, że zmniejsza się przewaga Rafała Trzaskowskiego nad Karolem Nawrockim. Jak mówił w TOK FM Michał Danielewski, sztab Nawrockiego zamiast "gonić" kandydata KO, powinien budować przekaz na drugą turę wyborów. Ocenił też, że Trzaskowski ma coraz większe kłopoty w kampanii.
|
|
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER / WOJCIECH STROZYK/REPORTER

 

  • Najnowszy opublikowany w czwartek sondaż pokazał, że w wyborach prezydenckich na Rafała Trzaskowskiego chce głosować 32 proc. badanych, a na Nawrockiego 26 proc. Kandydat KO odnotował nieznaczny spadek poparcia, a Nawrocki wzrost - o 4 punkty procentowe;
  • Michał Danielewski ocenił w TOK FM, że sztab Karola Nawrockiego powinien obecnie skupić się na budowaniu strategii na drugą turę wyborów, a nie wyłącznie gonić Trzaskowskiego;
  • Zdaniem redaktora naczelnego OKO.press kampania Trzaskowskiego utknęła w miejscu i lider przedwyborczych sondaży potrzebuje nowego otwarcia.

 

Publikowane regularnie sondaże pokazują, że zmniejsza się dystans między liderem Rafałem Trzaskowskim i zajmującym drugie miejsce Karolem Nawrockim. Według opublikowanego w czwartek 24 kwietnia badania Opinii24 dla 'Faktów' TVN i TVN24 na kandydata KO chce głosować 32 proc. badanych, a na Nawrockiego 26 proc. Trzaskowski zanotował niewielki spadek poparcia, a na popieranego przez PiS Nawrockiego chce głosować więcej ankietowanych.

- Gdybym miał wcielić się w role sztabowców Karola Nawrockiego, to grałbym na drugą turę wyborów - mówił w TOK FM Michał Danielewski. Redaktor naczelny OKO.press podkreślił, że coraz bardziej pewne jest to, że to Trzaskowski i Nawrocki powalczą w drugiej turze, bo Sławomirowi Mentzenowi nie uda się zbliżyć do popieranego przez PiS kandydata.

- Raczej wszystko wskazuje na to, że Karol Nawrocki mniej więcej w pierwszej turze doskoczy do notowań PiS-u - powiedział. Dlatego według Danielewskiego sztab Nawrockiego powinien budować 'pewien obraz i przekaz na drugą turę wyborów, w której Karol Nawrocki najprawdopodobniej się znajdzie'.

Ale - jak relacjonował gość Karoliny Lewickiej - w Prawie i Sprawiedliwości panują zupełnie inne nastroje, 'że trzeba gonić Rafała Trzaskowskiego tu i teraz'. Zdaniem Danielewskiego taka taktyka nie jest bezpieczna. - Ten wzrost Karola Nawrockiego (w sondażach - przyp. red.) trochę się wziął z tego, że on nie był w ostatnich tygodniach takim klasycznym Karolem Nawrockim, jakiego znamy z kampanii - stwierdził dziennikarz. Przede wszystkim prezes IPN dość dobrze wypadł w debatach. Poprawiło to nie tylko notowania sondażowe, ale i nastroje w jego sztabie.

- Jeśli kandydat i jego sztab poczują się zbyt pewnie i będą chcieli podczas łódzkiej konwencji (w niedzielę 27 kwietnia) szarżować, to wszystkim centroprawicowym wyborcom przypomni się stary Nawrocki, bardziej radykalny, buńczuczny. Człowiek, który zbiera pod swoim parasolem tylko głosujących hardcore'owo, pisowsko-konfederackich - argumentował gość TOK FM.

Dlaczego Rafał Trzaskowski potrzebuje nowego otwarcia?

Skoro Nawrocki ma coraz mniejszą stratę do Trzaskowskiego, a - jak pokazują sondaże - kandydat KO coraz częściej notuje spadki, a nie wzrosty notowań, to widać, kto jest w trudniejszym momencie kampanii.

Danielewski uważa, że kampanii wyborczej Trzaskowskiego - na niespełna miesiąc przed pierwszą turą wyborów - potrzebne jest nowe otwarcie. - On zaczyna jechać takim rowerem, który jest na siłowni. Czyli oczywiście bardzo dużo i szybko macha nogami, ale jednak stoi w miejscu. I ciągnąc tę nieco niefortunną metaforę, jest coraz bardziej spocony, ale nie porusza się naprzód. I to jest zagrożenie, że ta kampania utkwi w martwym punkcie - uważa rozmówca Karoliny Lewickiej.