,
Obserwuj
Polityka

Kłótnia w czasie debaty. Sławomir Mentzen nie wytrzymał. Nawrocki zareagował

PS
1 min. czytania
09.05.2025 22:00
Na debacie prezydenckiej w TV Republika wywiązała się dyskusja na temat zegara, który odlicza czas do końca wypowiedzi. Na kłopot zwrócił uwagę Sławomir Mentzen.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Debata prezydencka Republiki. Kłótnia o zegar

W Telewizji Republika w piątek wieczorem zorganizowano drugą debatę kandydatów na prezydenta. Biorą w niej udział prawie wszyscy kandydaci. Ponownie nie pojawili się Magdalena Biejat i Rafał Trzaskowski. Zabrakło też Macieja Maciaka.

Po odpowiedzi na jedno z pytań przez Sławomira Mentzena następny w kolejności był Adrian Zandberg. Wtedy kandydat Konfederacji zwrócił uwagę, że on i stojący obok niego kandydaci nie widzą w studiu zegara, który służy do odliczania czasu do końca wypowiedzi.

- Nie mamy zegara. Nasi kontrkandydaci mają zegar za kamerą - powiedział Mentzen, dając do zrozumienia, że reszta kandydatów jest w lepszej sytuacji.

- Nie podchodzimy do tego z aptekarską precyzją - łagodziła sytuację prowadząca Katarzyna Gójska. Michał Adamczyk z kolei mówił, że 'na szczęście słychać gong'.

Mentzenowi z pomocą ruszył Karol Nawrocki. Kandydat popierany przez PiS przyznał, że również ma trudności z zobaczeniem zegara.

Brzoska w roli eksperta nie wszystkim się spodobał. 'Czy prezes wie, kto zarabia na te miliony?'

Wybory prezydenckie odbędą się 18 maja. Jeżeli nie dojdzie do rozstrzygnięcia w pierwszej turze, to potrzebna będzie druga - 1 czerwca.

Posłuchaj: