,
Obserwuj
Polityka

Dlaczego Joanna Mucha odeszła z rządu? "Sorry, że to mówię"

2 min. czytania
04.07.2025 08:53
- Już naprawdę źle się czułam w tym rządzie. Mam wrażenie, że on absolutnie nie odpowiada na dzisiejsze wyzwania. Nie robi tego, czym się powinien zajmować - stwierdziła w TOK FM Joanna Mucha. Była już wiceministra tłumaczyła swoje odejście z rządu.
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

 

  • Joanna Mucha w ubiegłym miesiącu zrezygnowała z funkcji sekretarza stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej;
  • W TOK FM wyjaśniała powody tej decyzji;
  • "Miałam poczucie funkcjonowania w rządzie, który nie rozumie, gdzie jest" - powiedziała.

 

Joanna Mucha, wiceszefowa Polski 2050, pod koniec czerwca zrezygnowała z funkcji wiceministry edukacji. Wcześniej ostro krytykowała PO i Donalda Tuska za brak refleksji po porażce Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich.

- Jeśli chodzi o ogólne spojrzenie, to już naprawdę źle się czułam w tym rządzie. Mam wrażenie, że on absolutnie nie odpowiada na dzisiejsze wyzwania. Nie robi tego, czym się powinien zajmować, natomiast robi to, czym się nie powinien zajmować - wyjaśniała swoje odejście z rządu w "Poranku TOK FM".

Sprecyzowała, że rząd "na przykład nie powinien zajmować się fejkowymi rzeczami związanymi z migracją". - Mamy do czynienia z tworzeniem narracji przez alt-prawicową stronę wyłącznie po to, żebyśmy na nią odpowiadali i jednocześnie nie zajmowali się rzeczami, które są dla ludzi ważne - oceniała Mucha.

Jak mówiła, "jednocześnie mamy wiele wyzwań różnego typu". - Związanych z kryzysem klimatycznym, cyfryzacją, czy dobrostanem dzieci i młodzieży i osób starszych, kwestie mobbingu, ubóstwa energetycznego - wymieniała. Zdaniem byłej wiceministry "z tym się nic nie dzieje".

- Miałam poczucie funkcjonowania w rządzie, który nie rozumie, gdzie jest. Sorry, że tak mówię - stwierdziła. - Jednocześnie mam pełną świadomość, że nie ma alternatywy i muszę popierać ten rząd - dodała.

"To jest wina nas"

Według rozmówczyni Jacka Żakowskiego "to nie jest wina Tuska, to jest wina nas, demokratów, którzy pozwoliliśmy swoim lenistwem intelektualnym, żeby alt-prawicowe ruchy na ruskich sterydach rosły sobie bez naszej refleksji i bez zauważenia tego, co się dzieje". 

- To jest ostatnie pewnie ze 20 lat, kiedy my nie zrobiliśmy nic, nie wykonaliśmy tej pracy, którą powinniśmy wykonać - uważa Joanna Mucha. Dodała jednak, że "cały świat sobie z tym nie radzi".

Co Joanna Mucha powiedziała zespołowi w MEN? 'Zapanowała cisza'