,
Obserwuj
Kultura

Poruszające pożegnanie Ewy Wanat. Pozostawiła nagranie. "Chciałam za wszystko podziękować"

tokfm.pl
3 min. czytania
15.12.2023 10:55
Ewa Wanat, twórczyni i wieloletnia redaktorka naczelna Radia TOK FM, zmarła w środę w wieku 61 lat. Dzięki jej bliskim w mediach społecznościowych ukazało się poruszające, pożegnalne nagranie dziennikarki. - Bardzo dużo dały mi spotkania z Wami, i w Radio TOK FM, i te w trakcie raka, kiedy właściwie przestałam się komunikować z internautami... Chciałam za wszystko podziękować, dziękuję za to, że byliście i że mogłam być z wami. Do zobaczenia - powiedziała Ewa Wanat.
|
|
fot. Albert Zawada / Agencja Wyborcza.pl

Ewa Wanat, wybitna dziennikarka radiowa i telewizyjna, która w latach 2003-2012 była redaktorką naczelną Radia TOK FM, zmarła 13 grudnia wieczorem. Miała 61 lat.

Pozostawiła filmik nagrany przez jej siostrę, gdy była na oddziale paliatywnym. - Chcę tylko powiedzieć, że dostałam diagnozę: rak trzustki, już na bardzo zaawansowanym etapie, nieoperacyjnym. Skończę dość szybko tę opowieść, ponieważ jest mi ciężko mówić, głównie fizycznie - powiedziała Ewa Wanat.

Wiem, że to już niedługo, nie mogę czekać, żeby tych parę słów powiedzieć. Bardzo dużo dały mi spotkania z Wami, i w Radio TOK FM, i te w trakcie raka, kiedy właściwie przestałam się komunikować z internautami... Chciałam za wszystko podziękować, dziękuję za to, że byliście i że mogłam być z wami. Do zobaczenia - dodała.

 

Ewa Wanat nie żyje. "Strasznie jestem poruszony tym nagraniem"

Nagranie odtworzył na antenie TOK FM w piątkowym poranku Jacek Żakowski, który wraz ze swoimi gośćmi wspominał Ewę Wanat.

- Strasznie jestem poruszony tym nagraniem. Po Ewie można było się spodziewać, że nie odejdzie bez słowa. I to nagranie jest niesamowite. Wybrzmiało, że układa sobie w głowie różne przemówienia, a potem jest takie zdanie, jakie może wypowiedzieć. Słowa - "dziękuję wam, że byliście". Ewa, to my Tobie dziękujemy, bo dla wielu z nas, którzy pracujemy w tym radiu, byłaś jego twórczynią i też ważną postacią w naszym życiu - mówił w TOK FM Jerzy Baczyński z Tygodnika "Polityka", który przez lata pracował z Ewą Wanat jako członek zarządu Radia TOK FM. Dodał, że Ewa Wanat była dla niego "ikoną wolnego dziennikarstwa".

- Słuchałem Ewy i tak sobie myślałem, że ludzie w radio albo mówią, albo rozmawiają. A Ewa tak mówi, jakby rozmawiała, jakby czekała na odpowiedź i na tę odpowiedź odpowiadała. Nikt inny chyba tego tak nie potrafił - dodał Konstanty Gebert, współpracownik Kultury Liberalnej.

- Dzięki Ewa za wszystko. To była nasza odpowiedź na Twój list - powiedział Jacek Żakowski.

Ewa Wanat nie żyje. "Niepowtarzalna, niezwykła"

Ewę Wanat po śmierci wspominają liczni dziennikarze i ludzie mediów. - "Niepowtarzalna, niezwykła. Chciałbym tu użyć mnóstwa patetycznych słów, ale wiem, że by mnie za to od razu - w swoim stylu - zbeształa" - napisał Tomasz Stawiszyński.

"Onieśmielała mnie, a jednocześnie zbudowała wiarę w siebie. Od niej wzięłam pojmowanie tego, czym jest prawdziwe radio. Takich osób się nie zapomina. Straszny żal. Tyle mogłaby jeszcze nabroić" - czytamy we wpisie dziennikarki TOK FM Karoliny Głowackiej.

Ewa Wanat nie żyje. 'Dziękuję, Ewa, za wszystko, dziękuję'

Ewa Wanat z mediami związała się po 1989 roku, kiedy zaangażowała się w tworzenie Radia S Poznań. Współpracowała też z "Gazetą Wyborczą" i poznańskim oddziałem TVP; realizowała reportaże i filmy dokumentalne dla TVP 1 i TVP2. W latach 90. kierowała redakcją informacji i publicystyki w poznańskiej Telewizji WTK, była również wydawczynią serwisów w poznańskim Radiu Plus. Była twórczynią i wieloletnią redaktorką naczelną Radia TOK FM. Do 2015 pracowała jako redaktorka naczelna i dyrektorka programowa Polskiego Radia RDC, współpracowała też z Onetem. Była też autorką książek "Chuć, czyli normalne rozmowy o perwersyjnym seksie" (wraz z Andrzejem Depko), a także "Biało-Czarna" i "Deutsche nasz. Reportaże berlińskie".

Ewa Wanat nie żyje. 'Słucha nas i nie chciałaby tkliwości'