Dlaczego RPP obniżyła stopy? "Mogą wiedzieć coś złego. I dlatego się odważyli"
Skala obniżki okazała się trzykrotnie większa od oczekiwań i wyniosła 75 punktów bazowych, zamiast spodziewanych 25 punktów. Główna stopa Narodowego Banku Polskiego wynosi teraz równo 6 proc. - To bardzo duża niespodzianka - komentował w rozmowie z TOK FM prof. Waldemar Rogowski ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Ekspert podkreślił, że choć obniżenie stóp ulży kredytobiorcom, bo ich raty pożyczek spadną, to jednak - jego zdaniem - nie jest to odpowiedni moment na takie kroki. - Inflacja nadal jest wysoka i bardzo daleka od celu inflacyjnego - podkreślił prof. Rogowski.
Z kolei Maciej Samcik, bloger, publicysta ekonomiczny, dziennikarz i właściciel strony "Subiektywnie o finansach", zwracał uwagę, że Rada Polityki Pieniężnej mogła chcieć swoją decyzją "wywołać realny skutek". - Tam najwyraźniej jest przekonanie, że sytuacja w gospodarce jest gorsza niż publicznie opowiadają przedstawiciele rządu. Jeśli przy wysokiej inflacji obniżamy stopy, to znaczy, że bardzo obawiamy się o stan gospodarki - wyjaśniał.
Samcik podkreślał, że na decyzję RPP można patrzeć w dwojaki sposób. - Jeśli została podjęta nie na podstawie danych, to jest krok stricte polityczny. Manifestacja tego, że wygraliśmy z inflacją, kredyty potanieją i głosujcie na władze. Chyba że rada ma dane, których nie znamy i wynika z nich, że z naszą gospodarką jest znacznie gorzej, niż nam się wydaje. Taka decyzja to ogromne ryzyko, że złoty się osłabi, możemy rozkręcić inflację i trudno będzie z nią walczyć. Jeden ze scenariuszy mówi, że oni coś wiedzą, coś tak złego o naszej gospodarce, że odważyli się podjąć tak dramatyczną decyzję - stwierdził.
Zdaniem gościa TOK FM dla szefa NBP Adama Glapińskiego ważniejsze jest ratowanie miejsc pracy niż troska o oszczędności Polaków. - To jest emanacja jego myślenia o gospodarce - dodał Maciej Samcik.
Na decyzję RPP gwałtownie zareagował złoty. Jedno euro kosztuje w tej chwili 4,57 zł, dolar 4,26, funt brytyjski 5,34 zł, a frank szwajcarski zbliża się do granicy 4,80 zł.
Posłuchaj podcastu!