advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Gospodarka

"Rachunki grozy". Ministra wyjaśnia, co z cenami prądu

2 min. czytania
03.07.2024 15:50
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Od 1 lipca obowiązują nowe zasady dotyczące cen prądu i gazu, bo znikły tarcze osłonowe, stosowane za czasów rządu PiS. Zgodnie z zapowiedziami rządu, rachunki za energię miały pójść w górę w ograniczonym stopniu. Ale z całej Polski płyną sygnały, że w prognozach wysyłanych przez sprzedawców energii pojawiły się podwyżki na poziomie kilkuset złotych.

Jak tłumaczyła w programie "EKG" w TOK FM ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, wynika to z tego, że sprzedawcy nie zdążyli dostosować się do nowych, obowiązujących od 1 lipca osłon. Bo prognozy często wysyłane są na pół roku lub rok z góry.

Rozmówczyni Tomasza Setty przekonywała, że Polaków powinna jednak satysfakcjonować korekta tych rachunków. - Taką korektę każde gospodarstwo i każdy odbiorca energii powinien od swojego dystrybutora dostać - powiedziała.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Gościni TOK FM tłumaczyła, że klienci mogą poprosić firmy energetyczne o korektę zawyżonych prognoz. - Obowiązek leży po stronie spółki, żeby dostarczyć rachunek w oparciu o zgodne z prawem taryfy. A prawo dzisiaj mówi, że cena maksymalna za energię elektryczną to 500 zł za MWh i taką powinniśmy mieć uwzględnioną w swoich rozliczeniach - powiedziała Henning-Kloska. Jak dodała, zwróciła się do szefa resortu aktywów państwowych, żeby spółki skorygowały te prognozy. Rozmawiała też w tej prawie z prezesem Urzędu Regulacji Energetyki.

Ministra odpierała też zarzuty, że całe zamieszanie wynika z tego, że ustawa została przygotowana za późno. Przypomniała, że z jej podpisaniem zwlekał prezydent Andrzej Duda. - My bardzo szybko ją przygotowaliśmy. Można stanowić prawo w ten sposób, że się je siedem razy poprawia. Tak robili nasi poprzednicy i wtedy proszę mi wierzyć, w prognozach był jeszcze większy bałagan - przekonywała gościni TOK FM.

Regulacje o maksymalnych taryfach obowiązują tylko do końca tego roku. Czy w kolejnym roku nastąpi uwolnienie cen energii? Jak mówiła Henning-Kloska, aktualnie trwa szacowanie budżetów na rok przyszły. - Uważam, że jeszcze w przyszłym roku dobrze by było te osłony dla gospodarstw domowych utrzymać - stwierdziła.

W jej ocenie najlepiej byłoby zrobić to w obecnym kształcie. - Wtedy ustawa jest gotowa szybko, może być przedłożona. Natomiast Ministerstwo Klimatu zawsze ma ograniczenie w postaci tego, ile środków ma budżet na działalność osłonową. Bo pamiętajmy, że to też nasze rachunki, tylko zapłacone w postaci podatków przez budżet państwa - podsumowała rozmówczyni Tomasza Setty.