Zapytałam nauczycieli, czego sobie życzą. "Chcę zakończyć tę codzienną udrękę"
Nauczyciele w Polsce nie mają łatwo. Niskie zarobki, trudne warunki pracy, poczucie bezsilności i braku sensu, nierzadko też wypalenie zawodowe. To przekłada się na odejścia z pracy, których w ostatnich latach jest coraz więcej. Jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz mówił, że w całej Polsce brakuje około 20 tysięcy nauczycieli. Nie bez powodu temat podwyżek dla tej grupy stał się jednym z wiodących tematów ubiegłorocznej kampanii wyborczej. Wyższe wynagrodzenia wcale jednak nie zatrzymały nauczycielskiego eksodusu. Dlaczego nadal mają dosyć? I czego życzą sobie dziś - w Dniu Edukacji Narodowej?
Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, zajrzałam na grupę "Nauczyciel zmienia zawód" na Facebooku i tam zaczęłam temat. Na odzew nie musiałam długo czekać.
"30 lat temu była to moja wymarzona praca. Mimo wielu problemów, rozmaitych zakrętów i zwrotów akcji - przynosiła mi poczucie satysfakcji i bycia pożytecznym. Bardzo bym chciała, by to poczucie do mnie wróciło" - zażyczyła sobie jedna z nauczycielek.
Podobnych głosów - o poczuciu straty i bezsilności - było więcej. "39 lat pracy w tym zawodzie. Czuję już mega niemoc, że coś jeszcze zmienię, że na coś mam wpływ" - napisała inna z nauczycielek. "Życzę sobie odwagi i możliwości, aby zakończyć tę codzienną udrękę (?). 22 lata temu, kiedy zaczynałam, była to moja pasja, a dziś się z niej skutecznie wyleczyłam. Kropka" - dodała kolejna.
Wielu nauczycieli pisało wprost: życzę sobie odwagi do zmiany zawodu.
"Z okazji święta Edukacji Narodowej życzę sobie znalezienia innej pracy. Życzę również tego, aby nastał taki dzień, w którym nie będzie miał kto uczyć w szkołach" - czytam w kolejnym wpisie.
Raczej zwalczenia mobbingu niż "zdrowia i szczęścia"
Jak się okazuje, jednym z problemów, które sprawiają, że nauczyciele myślą o zmianie pracy, jest mobbing.
"Życzę sobie, by skutecznie zwalczano mobbing w szkołach" - napisała nauczycielka, która zwróciła również uwagę na potrzebę zmiany prawa na bardziej przyjazne ofiarom mobbingu, a nie mobberom. Niestety jej komentarz o problemie przemocy w szkołach nie był odosobniony. "Zdrowszej atmosfery bez mobbingu", "Mniej gnębienia, mobbingowania i atakowania" - pisali inni.
Uwielbiany nauczyciel zwolniony ze szkoły. Teraz wygrał w sądzie. 'Miałem rację'
Jak wynika z ankiety przeprowadzonej w 2022 roku przez Ogólnopolskie Forum Oświatowe Nauczycieli i Dyrektorów, aż 76 proc. nauczycieli choć raz zetknęło się z różnymi formami mobbingu ze strony przełożonego. Szacuje się, że dziś procent ten jest jeszcze wyższy.
- Niestety, problem występowania cech mobbingu i nierównego traktowania nauczycieli w szkołach jest dość częsty. Czasem są to tylko subiektywne odczucia, ale w przypadku większości zgłaszających się do mnie osób okazuje się, że ich sprawa wymaga pomocy prawnej - mówi mi dr Patrycja Staniszewska-Pobikrowska, która zajmuje się prawem oświatowym oraz pomocą prawną dla dyrektorów i nauczycieli.
Czego jeszcze życzą sobie dziś nauczyciele?
Wśród blisko 100 komentarzy ujawniających nauczycielskie żale i marzenia, jednym z najmocniej obecnych wątków nie był wcale ten finansowy, choć oczywiście on również zaistniał. Słowem, które było wystukiwane najczęściej, był "szacunek".
"W zawodzie nauczyciela najbardziej boli mnie brak szacunku rodziców i brak zaufania społecznego. Nic tak nie boli jak pogarda społeczeństwa, podczas gdy ty oddajesz obcym dzieciom całe swoje serce i energię, pracując najlepiej jak umiesz. W wielu środowiskach pogarda i krytyka stała się wręcz odruchem, nieuzasadnionym, jakby rodzice podświadomie przelewali na nauczycieli swoje frustracje, robiąc sobie z nas kozłów ofiarnych" - żali się nauczycielka, która w zawodzie jest od 13 lat.
MEN zastawiło pułapkę na nauczycieli? W najnowszym przywileju ukryty jest haczyk
Wśród innych, często pojawiających się życzeń, powtarzało się także: docenienie - w tym finansowe; ukrócenie instrumentalnego traktowania oraz ciągłych i nieprzemyślanych zmian; umożliwienie rozwoju zawodowego - zgodnego z potrzebami, ale też z własnym wyborem; dobre wyposażenie stanowiska pracy.
Nauczyciele życzyli sobie również:
- opieki psychologicznej ("Żeby nie dochodziło do sytuacji, gdy nauczycielowi pęka żyłka i mówi brzydko do dzieci i robi brzydkie rzeczy. Ale ten stan tracenia cierpliwości z czegoś wynika")
- powołania rzecznika praw nauczyciela,
- mądrych i współpracujących rodziców,
- mniejszych klas,
- mniejszej biurokracji.
"Życzyłabym sobie uczniów z lat 90., papierologii z lat 90., rodziców uczniów z lat 90., stabilizacji finansowej i świętego spokoju" - napisała jedna z kobiet.
Jak powiedziała nam dr Patrycja Staniszewska-Pobikrowska, zwłaszcza starsi nauczyciele wskazują na różnice w ilości wymaganej obecnie dokumentacji, która jest źródłem ich trudnych emocji.
Barbara Nowacka po 'pierwszym semestrze'. Jaką ocenę dostała od nauczycieli?
Nauczyciele przedszkolni
Życzeniami na 14 października podzielili się z nami nie tylko nauczyciele szkolni, ale też przedszkolni.
"Życzę sobie, żeby ludzie zaczęli szanować zawód nauczyciela, ale też nauczyciela w przedszkolu" - napisała jedna z nich. "Żeby ktoś dostrzegł w końcu, jak ważna i ciężka jest praca nauczycieli przedszkola!" - życzyła w grupie inna.
Nauczyciele przedszkolni pisali również o zwalczeniu takich problemów jak brak przerw, liczne grupy ("25 dzieci na jedną panią to nie praca, tylko walka o przetrwanie"), niskie wynagrodzenia i praca na rzeczach przyniesionych z własnego domu.
Również w tej grupie nauczycieli pojawiały się wypowiedzi odnoszące się do zmęczenia i chęci zmiany zawodu. Były też marzenia, by mieć możliwość "uskrzydlania dzieci", by odzyskać dawną pasję i satysfakcję z pracy. "I by to, czego życzę, przestało być utopią" - podsumowała jedna z nauczycielek.