"Stranger Things" sezon 4. Pierwsze wrażenia po premierze? "Dzieciaki będą miały złe sny"

Długo wyczekiwana 4. odsłona "Stranger Things" właśnie zadebiutowała w Netfliksie. Pierwsze recenzje pojawiające się w sieci są niemal jednogłośne - to jak dotychczas najlepszy sezon w historii tego serialu.

Kiedy wychodzi 4 sezon "Stranger Things"? Pierwsze odcinki są już dostępne

Premiera 4. sezonu "Stranger Things" odbyła się dziś, czyli 27 maja w platformie Netfliks. Nie wszystkie odcinki tej serii zostały jednak udostępnione w tym czasie. Sezon podzielono bowiem na dwie części. Aktualnie widzowie mogą obejrzeć 7 pierwszych odcinków. W lipcu zaś udostępnione zostaną kolejne 2 epizody, które łącznie będą trwały aż 4 godziny. 

- Im dłużej pisaliśmy scenariusze, tym bardziej zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że potrzebujemy więcej czasu na rozwój wydarzeń i to, by ta opowieść zagrała. W połowie pisania wiedzieliśmy, że będziemy musieli poprosić Netflix o dziewięć odcinków zamiast ośmiu, a gdy zaczęliśmy zdjęcia, wiedzieliśmy już, że będą to megadługie odcinki. Odcinek siódmy i dziewiąty będą w zasadzie filmami, z czego dziewiąty będzie długim filmem. Jeszcze nad nim pracujemy, ale powinien trwać ponad dwie godziny - ujawnili twórcy serialu, czyli bracia Duffer w rozmowie z portalem "The Wrap"

"Stranger Things 4" od ilu lat? Netflix ostrzega przed scenami przemocy, a aktorzy straszą widzów koszmarami

Jeszcze przed oficjalna premierą 4. sezonu "Stranger Things" niewielka grupa dziennikarzy, którym umożliwiono obejrzenie pierwszych odcinków, dzieląc się swoimi wrażeniami w mediach społecznościowych pisała, że ten sezon będzie zdecydowanie bardziej mroczny, niż poprzednie. 

Opinię tę podzielają sami aktorzy, którzy w rozmowie z dziennikarką noizz.pl ostrzegali widzów przed nocnymi koszmarami:

- Lepiej, żeby dzieciaki były przygotowane na to, że będą miały bardzo złe sny, a rodzice niech przygotują się, że dzieci będą dobijać się do ich drzwi, mówiąc: "Nie mogę spać, boję się" — powiedział Joe Keery.- Każdy nowy fan będzie przerażony. Na szczęście starsi fani, którzy już widzieli pierwsze sezony, zdążyli trochę dorosnąć. 

Sam Netflix zaś, który oznaczył "Stranger Things" jako serial odpowiedni dla widzów powyżej 16 roku życia postanowił zamieścić ostrzeżenie przed scenami przemocy z udziałem dzieci. Dodatkowo przed pierwszym odcinkiem amerykańscy subskrybenci zobaczą planszę, nawiązującą do tragicznych wydarzeń do jakich doszło we wtorek 24 maja w Teksasie. 18 letni napastnik zastrzelił tam 19 uczniów i dwoje nauczycieli. 

 - Kręciliśmy ten sezon 'Stranger Things' rok temu. W świetle niedawnej tragicznej strzelaniny w szkole w Teksasie, scena rozpoczynająca pierwszy odcinek może wydać się widzom przykra. Wyrażamy głęboki smutek z powodu tej okropnej przemocy, nasze serca łączą się z każdą pogrążoną w żałobie rodziną.

"Stranger Things 4" - obsada bez zmian, ale bohaterowie dojrzeli 

Ponieważ na 4. sezon "Stranger Things" trzeba było poczekać aż 3 lata, zarówno bohaterowie, jaki i fani serialu stali się dojrzalsi. To sprawia, że nowa odsłona serialu ukazuje nieco inne problemy i rozterki trapiące paczkę nastolatków z Hawkins. Ponadto akcja tym razem rozgrywa się w aż trzech lokalizacjach - miasteczku Hawkins, w Kalifornii, dokąd część bohaterów rozpoczyna naukę oraz na Kamczatce, dokąd trafił szeryf Hopper. Taki rozmach sprawił, że twórcy wydali ok. 30 mln dolarów za każdy odcinek 4 serii tej produkcji. Fani serialu, którzy już widzieli nowe odcinki nie mają jednak wątpliwości, że nowa odsłona warta jest każdego wydanego na nią centa. 

W obsadzie 4. sezonu "Stranger Things" ponownie  wystąpili: Winona Ryder (Joyce Byers), David Harbour (Jim Hopper), Millie Bobby Brown (Jedenastka), Finn Wolfhard (Mike Wheeler), Gaten Matarazzo (Dustin Henderson), Caleb McLaughlin (Lucas Sinclair), Noah Schnapp (Will Byers), Sadie Sink (Max Mayfield), Natalia Dyer (Nancy Wheeler), Charlie Heaton (Jonathan Byers), Maya Hawke (Robin Buckley), Joe Keery (Steve Harrington), Priah Ferguson (Erica Sinclair), Brett Gelman (Murray), Cara Buono (Karen Wheeler) oraz Matthew Modine (dr Brenner).

 

DOSTĘP PREMIUM