Koronawirus w Polsce. Ile nowych zakażeń? [7 lutego]

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że stwierdzono 24 404 nowe zakażenia koronawirusem. W związku z COVID-19 zmarło 10 osób.
Zobacz wideo

Mamy 24 404 (w tym 2 427 ponownych zakażeń) potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (3715), wielkopolskiego (2621), śląskiego (2520), dolnośląskiego (1919), kujawsko-pomorskiego (1926), pomorskiego (1913), łódzkiego (1690), małopolskiego (1530), zachodniopomorskiego (1485), lubelskiego (1025), lubuskiego (880), warmińsko-mazurskiego (713), podkarpackiego (654), opolskiego (628), świętokrzyskiego (610), podlaskiego (458), podało na Twitterze Ministerstwo Zdrowia. 

117 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu COVID-19 zmarła 1 osoba, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 9 osób. 

Liczba zakażonych koronawirusem to teraz łącznie 5 188 184 osoby, a zmarłych 106 607 osób. 

Koronawirus w Polsce. Bilans

Wczoraj - w niedzielę 6 lutego - odnotowano 34 703 nowe zakażenia koronawirusem. W związku z COVID-19 zmarło 19 pacjentów. 5 lutego w sobotę Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 45 749 nowych zakażeniach koronawirusem oraz o śmierci  272 chorych.

W miniony czwartek - 3 lutego - resort zdrowia przekazał informację o 54 477 nowych zakażeniach oraz o śmierci 307 pacjentów. Dzień wcześniej MZ informowało o 56 051 nowych przypadkach koronawirusa w Polsce. W związku z COVID-19 zmarło 318 pacjentów. 1 lutego resort poinformował o 39 114 nowych zakażeniach koronawirusem, zmarło 239 osób z COVID-19.

Szczyt piątej fali pandemii w tym tygodniu? Prognoza ekspertów z UW

Zdaniem dr. Franciszka Rakowskiego z Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego UW liczby podawane przez Ministerstwo Zdrowia nie oddają realnej liczby zakażeń koronawirusem. - Z naszego modelu wynika, że liczby podawane przez resort należy pomnożyć razy 12. Oznacza to, że w ostatnich dniach dziennie zakaża się nawet 600 tys. osób. Za tydzień przewidujemy szczyt zakażeń i będzie on wynosił ok. 800 tys. dziennych infekcji - powiedział ekspert.

W ocenie dra Rakowskiego, w oficjalnych statystykach nigdy nie zostaną podane liczby wyższe niż 90-100 tys. m.in. ze względu na wydolność systemu - nigdy nie wykonano bowiem więcej niż 200 tys. testów. Eksperci z UW szacują, że w tej fali pandemii z wirusem zetknie się w Polsce blisko 30 mln osób. 

Niedzielski zapowiada zmiany w szpitalach

Tymczasem, jak poinformował szef resortu zdrowia Adam Niedzielski, "w zbliżającym się tygodniu" podejmowane będą decyzje dotyczące zmian w funkcjonowaniu szpitali. 

"Obłożenie łóżek wzrasta o wiele wolniej niż tempo wzrostu zakażeń w ostatnich tygodniach. Dlatego w zbliżającym się tygodniu będziemy podejmować decyzje o redukowaniu infrastruktury szpitalnej przeznaczonej do walki z COVID19 przywracając ją do leczenia innych chorób" - napisał na Twitterze. 

"Zróbmy obrady Sejmu w prosektorium". Dr Grzesiowski zaleca politykom terapię szokową

Dr Paweł Grzesiowski ostrzegał w TOK FM, że fala zakażeń omikronem narasta i trzeba być przygotowanym na bardzo dużą liczbę zakażonych. Zdaniem eksperta Naczelnej Rady Lekarskiej do spraw COVID-19, w Polsce omikron nie może być traktowany jako łagodny, przeziębieniowy wirus. Takie określenie padło niedawno z ust prezydenta Dudy. - Te państwa, w których osiągnięto wyszczepialność powyżej 90 procent w grupach ryzyka, mogą dzisiaj mówić o tym, że dla nich wirus przestał być śmiertelnym zagrożeniem. Dla nas jest to wirus śmiercionośny - tłumaczył gość TOK FM.

Lekarz krytykował brak działań ze strony władz w walce z pandemią, do czego - jak podkreślił - są zobowiązane zgodnie z polską konstytucją. Jego zdaniem rząd zajmuje się jednak głównie sporami politycznymi. W tym kontekście wymienił choćby fiasko ustawy covidowej czy milczenie resortu zdrowia. - Dla mnie to wygląda, jakby ci ludzie żyli po prostu na innej planecie. Dobrze byłoby ich ściągnąć na ziemie i zrobić obrady Sejmu w prosektorium. Gdyby zobaczyli te liczne zwłoki, to może by zrozumieli, że koronawirus to nie jest jakaś opowieść baśniowa, tylko to są rzeczywiste zachorowania i realne tragedie kolejnych setek tysięcy ludzi - stwierdził dr Paweł Grzesiowski.

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM