Pierwszy przypadek małpiej ospy w Australii. Chory wrócił niedawno z Wielkiej Brytanii

W Australii wykryto pierwszy przypadek małpiej ospy; dotyczy mieszkańca stanu Wiktoria, który niedawno wrócił do kraju z Wielkiej Brytanii - poinformowały w piątek lokalne władze. W stanie Nowa Południowa Walia badany jest możliwy przypadek zakażenia tym wirusem.
Zobacz wideo

Departament zdrowia stanu Wiktoria przekazał, że mężczyzna zakażony wirusem małpiej ospy wrócił z Wielkiej Brytanii do Melbourne w poniedziałek. Przebywa w izolacji w szpitalu. Drugi mężczyzna, u którego podejrzewa się zakażenie, również w ostatnim czasie podróżował do Europy.

Obaj mają łagodne symptomy wskazujące na małpią ospę.

Szef służby zdrowia stanu Wiktoria Brett Sutton podkreślił, że wirus tej choroby nie rozprzestrzenia się łatwo między ludźmi i małpia ospa zwykle ustępuje samoistnie w ciągu dwóch do trzech tygodni. Powiedział, że transmisja patogenu odbywa się poprzez "bezpośredni kontakt "skóra do skóry", poprzez uszkodzoną skórę, płyn lub ropę, lub poprzez przedłużony kontakt "twarzą w twarz" (transmisja oddechowa)".

"Chciałbym zapewnić naszą społeczność, że nie jest to ten sam mechanizm rozprzestrzeniania się, co w przypadku Covid-19 czy przeziębienia" - powiedział z kolei szef służby zdrowia Nowej Południowej Walii Kerry Chant. Jak dodał, podjęto już kroki w celu zidentyfikowania i wyleczenia wszelkich przypadków małpiej ospy, w tym zaalarmowano lekarzy i szpitale.

Przypadki małpiej ospy wykryto w ostatnich tygodniach w kilku krajach, które nie są endemiczne dla tego wirusa, w tym w Wielkiej Brytanii, we Włoszech, w Portugalii, Hiszpanii, Kanadzie i Stanach Zjednoczonych i Belgii. Małpia ospa, która zwykle pojawia się w zachodniej i środkowej Afryce, wywoływana jest przez rzadki wirus podobny do wirusa czarnej ospy, jednak ma łagodniejszy przebieg.

Wśród symptomów wymienia się gorączkę, bóle głowy i wysypkę skórną, która zaczyna się na twarzy i rozprzestrzenia na resztę ciała.

DOSTĘP PREMIUM