,
Obserwuj
Ludzie

Atak COVID-19. Wróci obowiązek noszenia maseczek? "Nie można już chronić się inaczej"

2 min. czytania
02.12.2023 07:56
Choć nowe szczepionki na COVID-19 będą dostępne 6 grudnia, to już samo przyjęcie dawki może być znacznie utrudnione. - Będzie szczepić tylko POZ, ale tam nie można się dostać nawet z powodu infekcji czy choroby, a co dopiero zapisać się na szczepienie. W związku z tym, mimo że szczepionka będzie, to nie będzie gdzie jej przyjąć - alarmował w TOK FM dr Paweł Grzesiowski, immunolog.
|
|
fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl

Pandemia COVID-19 nigdzie sobie nie poszła, przeciwnie - od września tego roku chorych przybywa. Jak wskazał w TOK FM dr Paweł Grzesiowski, od początku listopada odnotowano 140 przypadków śmiertelnych, a obecnie mamy do czynienia z co najmniej 2 tys. przypadków COVID-19 dziennie. - Po prostu mamy kolejną falę. Wzrost zachorowań wrócił do poziomu sprzed 3 lat, czyli jesieni 2020 roku zachorowań. To z całą pewnością poziom epidemiczny - podkreślił w "Poranku TOK FM" immunolog, ekspert w dziedzinie profilaktyki zakażeń oraz prezes Fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

"Nie można już chronić się inaczej"

Jak poinformowało Ministerstwo Zdrowia nowa szczepionka na COVID-19 będzie dostępna w przychodniach i aptekach 6 grudnia. Co - w ocenie - dr. Grzesiowskiego - wcale nie oznacza, że po tym dniu wszyscy będą mogli się szybko zaszczepić. - Nie wiemy, gdzie te szczepionki będą realizowane, dlatego że tzw. populacyjne punkty szczepień są zlikwidowane od 1 grudnia. Apteki również nie są w tej chwili jeszcze upoważnione do szczepień, bo muszą podpisać nowe umowy. Będzie szczepić tylko POZ, ale tam nie można się dostać z powodu infekcji czy choroby, a co dopiero zapisać się na szczepienie. W związku z tym, mimo że szczepionka będzie, to obawiam się, że nie będzie gdzie jej przyjąć - tłumaczył gość Jacka Żakowskiego.

Atak kolejnej fali COVID-19. Liczba pacjentów 'gigantyczna'. 'Jesteśmy bezradni'

Rozpoczęcie szczepień 6 grudnia jest - jak zaznaczył ekspert - "już bardzo spóźnione" i to o jakieś trzy miesiące. - Bo zanim szczepionka zacznie działać, to jeszcze więcej osób zachoruje - stwierdził ekspert.

Dlatego - jak dodał - pozostała nam tylko prewencja niefarmakologiczna. Zdaniem lekarza powinniśmy wyciągnąć z naszych szuflad maseczki. - Powinniśmy wprowadzić zasadę noszenia masek w miejscach zamkniętych i gdzie jest tłok, a nie ma dobrej wentylacji. Chodzi także o środki komunikacji publicznej - podkreślił. Na pytanie, czy rząd powinien wprowadzić obowiązek noszenia maseczek, odpowiedział: "Zdecydowanie tak". - Nie można już chronić się inaczej, ponieważ nie mamy szczepionki (...) Tak naprawdę zostają nam tylko niefarmakologiczne metody walki z wirusem, czyli izolacja, dezynfekcja, maseczki, dystans, no i testowanie - apelował dr Paweł Grzesiowski w rozmowie w TOK FM.

Ujawnil 'darknet' dla dzieci, więc zrobiły mu 'rajd'. 'Nękały mnie i groziły mojej rodzinie'