Polityczna burza po interwencji u rodziny prezydenta. "Ręce mi opadają"
Jak jest wezwanie, to niezależnie od tego, gdzie to się dzieje i czyje to jest mieszkanie, wchodzi się drzwiami, oknem, ścianą - tak o interwencji służb w mieszkaniu rodziny prezydenta Karola Nawrockiego mówił w TOK FM Bartosz Arłukowicz.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego, według Bartosza Arłukowicza, coraz częściej pojawiają się fałszywe zgłoszenia pożarowe?
- Co Bartosz Arłukowicz sądzi o oskarżeniach politycznych w tej sprawie?
- Które wcześniejsze przypadki fałszywych zgłoszeń przypomniał Arłukowicz?
Trwają poszukiwania sprawców fałszywego alarmu o pożarze i zagrożeniu życia w Gdańsku. Miało do niego dojść w domu matki prezydenta Karola Nawrockiego. Służby, pod nieobecność domowników, wyważyły drzwi i weszły do mieszkania. Informację o rzekomym pożarze strażacy dostali SMS-em. To kolejne tego typu zgłoszenie w ostatnich dniach wobec polityków i osób związanych z prawicą. O niewykorzystywanie sprawy w celach bieżącej polityki w weekend zaapelował premier Donald Tusk, jednak PiS zarzuca, że była to zorganizowana akcja służb "reżimu Tuska".
- Ręce mi opadają - skomentował w "Poranku TOK FM" Bartosz Arłukowicz. Europoseł i wiceprzewodniczący Koalicji Obywatelskiej ocenił, że służby ratownicze nie mogły zachować się inaczej po otrzymaniu zgłoszenia.
- Jak jest wezwanie, to niezależnie od tego, gdzie to się dzieje i czyje to jest mieszkanie, wchodzi się drzwiami, oknem, ścianą - mówił gość Dominiki Wielowieyskiej, zaznaczając, że przez wiele lat jeździł karetką pogotowia i dowodził akcjami ratowniczymi. - Nie przypominam sobie sytuacji, żebym przed wejściem sprawdzał, czyje to jest mieszkanie - dodał były minister zdrowia i lekarz pogotowia ratunkowego.
Coraz więcej fałszywych zgłoszeń
Bartosz Arłukowicz podkreślił, że trzeba odnaleźć osoby, które wysłały fałszywe zgłoszenie. Zdaniem europosła coraz więcej takich sytuacji to efekt m.in. postępu technologicznego. Gość TOK FM wskazał też na takie przypadki z przeszłości, związane z rodziną Pawła Wojtunika oraz rodziną Romana Giertycha.
Dominika Wielowieyska zwróciła uwagę na wpis Arłukowicza, w którym ten apelował do prezydenta Nawrockiego, by zgłosił do MSWiA adresy wszystkich mieszkań, w których ma udziały. "Nie są tanie sprawy takie wyważone drzwi" - pisał były szef resortu zdrowia. Prowadząca "Poranek TOK FM" powiedziała, że komentarz ten spotkał się z krytyką ze strony niektórych osób.
- To nie ja wprowadzałem w rozedrganie opinię publiczną. To pan prezydent w czasie swojej kampanii wyborczej nie był w stanie wytłumaczyć jasno sytuacji związanej z mieszkaniem przejmowanym od pensjonariusza Domu Pomocy Społecznej - odparł Arłukowicz. W jego opinii również oświadczenie majątkowe Nawrockiego wzbudza wątpliwości.
Źródło: TOK FM