Dyrektorka DPS zwolniona dyscyplinarnie. "Szereg nieprawidłowości" po kontroli
- Dyrektorka DPS we Włocławku została zwolniona dyscyplinarnie po kontroli, która wykazała nieprawidłowości w zarządzaniu placówką - podał serwis Dzień Dobry Włocławek. Sprawa trafiła do prokuratury;
- Zarzuty mobbingu zgłosiła Solidarność. Dyrektorka zaprzeczyła oskarżeniom i zapowiedziała kroki prawne w związku ze zniesławieniem;
- Miasto planuje rekontrolę DPS i ogłosi konkurs na nowego dyrektora.
Mobbing i inne nieprawidłowości w DPS. "Wielu wartościowych ludzi odeszło z pracy"
Sekretarz miasta Krzysztof Czerwiński poinformował, że "prezydent skierował kontrolę doraźną do DPS, która wykryła szereg nieprawidłowości", w tym dotyczących rozliczania czasu pracy oraz inwentaryzacji środków trwałych. "Komisja ustaliła, że albo są braki w środkach trwałych, albo nieścisłości w dokumentach" - zaznaczył sekretarz w rozmowie z serwisem Dzień Dobry Włocławek. W związku z tym miasto złożyło zawiadomienia do prokuratury oraz Głównego Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych.
Jak ustaliła redakcja, była już dyrektor Lidia Lewandowska odmówiła podpisania protokołu pokontrolnego. Według nieoficjalnych informacji planowana jest rekontrola, która ma sprawdzić, czy nie doszło do manipulacji dokumentami po zakończeniu pierwszego audytu. Miasto zapowiada ogłoszenie konkursu na nowego dyrektora DPS.
To nie jest dobre miejsce dla dziecka. W Polsce utknęło tam nawet ponad 800 maluchów
Sprawa zaczęła się od interwencji NSZZ "Solidarność", której przedstawiciele, w tym radny PiS Janusz Dębczyński, od miesięcy sygnalizowali problem.
"Atmosfera wytworzona w środowisku pracy przez panią dyrektor jest dla zdecydowanej większości pracowników nie do wytrzymania. Odbija się również rykoszetem na pensjonariuszach" - mówił Dębczyński podczas sesji rady miejskiej. Jak dodał, "wielu wartościowych ludzi, zaszczutych przez panią dyrektor, odeszło z pracy".
Zwolniona dyrektorka zaprzecza oskarżeniom
W odpowiedzi na zarzuty Lidia Lewandowska stanowczo zaprzeczyła wszelkim oskarżeniom. "Zaprzeczam wszelkim informacjom o mobbingu, trudnych warunkach pracy oraz nieprawidłowościach w zarządzaniu placówką. Takie stwierdzenia nie mają żadnych podstaw faktycznych i są typową dezinformacją lub tanią sensacją" - komentowała w oświadczeniu dla mediów. Zapowiedziała także kroki prawne wobec osób oskarżających ją o zniesławienie.
Prezydent Włocławka Krzysztof Kukucki informował wcześniej, że po spotkaniach ze związkiem zawodowym wyraził zgodę na wydłużenie czasu trwania kontroli: "Członkowie tego zespołu poprosili mnie o wydłużenie czasu kontroli po to, aby mogli przyjrzeć się wszystkim dokumentom i zbudować obiektywny obraz sytuacji".
Ostateczne rozstrzygnięcia będą zależne od ustaleń prokuratury oraz ewentualnych działań sądowych.
Posłuchaj: