,
Obserwuj
Śląskie

Radny z Bielska Białej rezygnuje ze stanowiska. To pokłosie skandalu podczas meczu

2 min. czytania
08.10.2024 13:50
Maksymilian Pryga zrezygnował ze stanowiska szefa klubu radnych prezydenta Bielska-Białej Jarosława Klimaszewskiego. Ma to związek z ekscesami, do jakich doszło w niedzielę podczas meczu bielskich zespołów Podbeskidzia i Rekordu. Prezydent zażądał tego od Prygi w poniedziałek.
|
|
fot. Materiały prasowe

Derbowe spotkanie zostało rozegrane w niedzielę. Lokalne media informowały, że przed meczem do sektoru zajmowanego zwykle przez najzagorzalszych kibiców Podbeskidzia, weszli zwaśnieni z nimi fani innego klubu - BKS Stal. Wszyscy mieli bilety. Gdy na stadion usiłowali wejść kibice Podbeskidzia ochrona użyła wobec nich gazu. Fani BKS opuścili stadion krótko po rozpoczęciu spotkania. Z kolei kibice Podbeskidzia, po wejściu do obiektu, zaatakowali grupę zwolenników Rekordu. Ponownie zareagowała ochrona.

W poniedziałek prezydent Bielska-Białej określił wydarzenia mianem "pogwałcenia dobrych obyczajów i zbezczeszczenia ducha sportu". Zaznaczył, że sytuacja jest dla niego tym bardziej bulwersująca i przykra, że "w grupie mieniącej się kibicami BKS" był przewodniczący jego klubu radnych (?) - Maksymilian Pryga". Klimaszewski zażądał od niego przeprosin i dymisji.

Maksymilian Pryga przeprasza tych, którzy "poczuli się dotknięci"

Maksymilian Pryga w wydanym we wtorek oświadczeniu poinformował o rezygnacji z funkcji szefa prezydenckiego klubu radnych i przeprosił bielszczan, którzy - jak napisał - "poczuli się w jakikolwiek sposób dotknięci różnymi niesprawdzonymi oraz niezweryfikowanymi informacjami medialnymi".

Wyjaśnił zarazem, że był uczestnikiem początkowych fragmentów derbów Bielska-Białej. Podkreślił, że oficjalnie kupił bilet i wszedł na stadion, który "samodzielnie, bezpiecznie i bezkolizyjnie" opuścił 3 minuty po pierwszym gwizdku sędziego.

Psycho Fans to 'jedna wielka familia'? 'Podziałów więcej niż w Sejmie' [FRAGMENT KSIĄŻKI]

"Znajdowałem się w pobliżu lub w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca, na które miałem zakupiony bilet wstępu. Na całym obiekcie było bardzo dużo wolnych miejsc. Nikt mnie nie legitymował, nie kazał opuścić miejsca ani stadionu oraz nie miał żadnych organizacyjnych zastrzeżeń i uwag co do mojej osoby, a także mojego uczestnictwa w tym wydarzeniu" - podkreślił Maksymilian Pryga w oświadczeniu.

Podkreślił, że nie uczestniczył zamieszkach, do których doszło podczas meczu.

Klub Jarosława Klimaszewskiego w 25-osobowej radzie miejskiej dysponuje siedmioma mandatami. Pozostałe miejsca zajmują PiS oraz KO - po 9.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>