"Dziennik Zachodni": Ksiądz z zarzutami za pedofilię chodził po kolędzie. Jest reakcja kurii
22 stycznia "Dziennik Zachodni" ujawnił, że domy w ramach kolędy w Jaworznie (woj. śląskie) odwiedzał ksiądz z diecezji sosnowieckiej podejrzany o pedofilię.
Jak ustalił dziennikarz lokalnego medium Paweł Pawlik, 57-letni ks. Dariusz L. w październiku 2024 roku usłyszał zarzuty molestowania dziewięciorga dzieci, a ponadto od ponad roku ma kościelny zakaz posługi duszpasterskiej oraz zakaz kontaktu z dziećmi.
Do wspólnego składania wizyt duszpasterskich na terenie parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Jaworznie-Długoszynie ks. Dariusza L. zaprosił proboszcz ks. Mirosław Król.
"Dwa dni przed rozpoczęciem kolędy nasz ksiądz proboszcz ogłosił, że sam nie da rady i wspomoże go serdeczny przyjaciel ks. Dariusz, którego już znamy, bo jakiś czas temu prowadził u nas rekolekcje. Po kolędzie chodzili obaj, a ks. Dariusz odprawiał u nas w kościele również msze" - opisywała w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim" jedna z mieszkanek.
Kościół się wściekł. Znowu o religii w szkołach. 'Stanowczy protest wobec rządu'
Sprawą zajęła się kuria i prokuratura, a w środę "Dziennik Zachodni" poinformował o ciągu dalszym historii z Jaworzna.
Ukarany przez kurię został także ks. Dariusz L. "Biskup sosnowiecki udzielił również duchownemu upomnienia kanonicznego i nagany oraz ponownie nakazał przebywanie w wyznaczonym miejscu. (...) W przypadku kolejnego złamania ciążących na nim zakazów duchownemu grozi kara suspensy, czyli zakaz wykonywania jakichkolwiek czynności wynikających ze święceń kapłańskich oraz noszenia stroju duchownego" - przekazał rzecznik Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu ks. Przemysław Lech.
Posłuchaj: