Apelują do Nawrockiego ws. CPK. "Zniszczą nam domy"
- Budowa Kolei Dużych Prędkości prowadzącej do CPK wciąż budzi dużo kontrowersji;
- Mieszkańcy kilku miejscowości, przez które mają przebiegać tory, zwrócili się o pomoc do prezydenta-elekta;
- Chcą zmiany trasy, co pozwoli na uniknięcie wielu wyburzeń domów oraz zapobiegnie degradacji Pojezierza Palowickiego.
Przedstawiciele mieszkańców i samorządowcy wspólnie przedstawili swoje stanowisko. Chcą konkretów dot. przebiegu torów. Mają żal do rządu, że zamilkł po tym, jak w marcu pojawił się w Katowicach wiceminister infrastruktury. Piotr Malepszak mówił wtedy o "urealnieniu" projektu, który powstał jeszcze za rządów PiS, i który zakładał wyburzenie ponad pół tysiąca domów.
Ewa Chmielorz, przewodnicząca komisji sejmiku woj. śląskiego ds. projektów rządowych podkreśla, że mieszkańcy od kilku lat czują niepokój, dlatego bardzo liczy, że wkrótce dojdzie do spotkań z nimi. - Cały ten rejon, nie chcę powiedzieć, że jest rozgrywany, ale trochę tak to wygląda. Obiecuje się nam pewne rzeczy, a później nie odpowiada na pisma, nie odbiera telefonów. Mam nadzieję, że to się zmieni - dodaje Chmielorz.
Propozycja dla prezydenta elekta
Jan Ratka, wiceburmistrz Łazisk Górnych podkreśla, że skończyły się już formy grzecznościowe. - Żądamy! To w tej chwili możemy powiedzieć. Jesteśmy w przededniu ustalenia faktów, które mogą ciążyć na naszej przyszłości. Dla gminy Łaziska Górne to kataklizm, to podział miasta na 2 części, likwidacja prawie 11 zakładów pracy i wyburzenie przeszło 70 budynków - wyliczał Ratka.
Z kolei Mariusz Oleś, burmistrz Orzesza, który przed rozpoczęciem kariery samorządowca był trenerem sztuk walki oraz pracownikiem firmy ochroniarskiej, zwrócił się do Karola Nawrockiego. - Panie prezydencie elekcie - spędził pan dużo czasu walcząc i robiąc, co pan robił. Mamy coś wspólnego, bo ja również walczyłem i chciałbym zaprosić pana do mojego miasta. Chcę porozmawiać jak facet z facetem - deklarował. Burmistrz opowiadał też o spotkaniu z jednym z mieszkańców Orzesza. - On w moim biurze rozpłakał się. Tak po prostu. Powiedział, że jeżeli dojdzie do tego, że jego dom zostanie zniszczony, to on po prostu się spali, tak zwyczajnie obleje się benzyną i się spali. Jest to przykre. Ja jako burmistrz nie dopuszczę do tego, żeby tak się stało - obiecał.
Do apelu burmistrza przyłączyli się pozostali samorządowcy, którzy mają przygotowany alternatywny wariant przebiegu KDP. - Pokażemy prezydentowi elektowi całą objazdówkę wariantu inwestorskiego, niech zobaczy obiekty do wyburzenia - dodaje Dominika Baranowicz, sołtyska Palowic.
Dojdzie do tragedii
Jarosław Biegański, przewodniczący Społecznego Komitetu STOP budowie Kolei Dużych Prędkości przez Palowice, również zwrócił się do prezydenta elekta. Podkreślił, że liczy na to, iż Karol Nawrocki dotrzyma obietnicy z kampanii wyborczej dotyczącej tego, że "będzie z ludźmi". - Po ostatnich wyborach mamy Polskę pękniętą na pół i jeżeli pan prezydent elekt chce rozpocząć od mocnego akcentu, jeśli chce potwierdzić, że był kandydatem obywatelskim, to w pierwszej kolejności powinien skierować kroki tutaj, bo tu doprawdy dojdzie do tragedii.- mówił społecznik.
Samorządowcy Czerwionki-Leszczyn, Łazisk Górnych i Orzesza nie zgadzają się z przebiegiem Kolei Dużych Prędkości na terenie ich miejscowości. Podkreślają, że nie są przeciwni inwestycji, ale mają przygotowany alternatywny wariant przebiegu torów. Ich zdaniem to propozycja, której realizacja pozwoliłaby na uniknięcie wielu wyburzeń domów oraz degradacji Pojezierza Palowickiego.