Wielka ewakuacja w Lublinie. Kilkanaście tysięcy osób musi opuścić domy
Niewybuch znaleziono na terenie budowanego osiedla mieszkaniowego przy ul. Wrońskiej. Saperzy mają się nim zająć w piątek około południa - akcja może potrwać dwie godziny. Miasto zwołało w czwartek wieczorem sztab kryzysowy. Ustalono, że konieczna jest ewakuacja mieszkańców. Z baz ewidencji ludności wynika, że może chodzić o około 14 tysięcy osób. Od 7 rano do godz. 11 w piątek podstawione będą dla nich specjalne autobusy, którymi dojadą do miejsca ewakuacji - na stadion Arena Lublin.
Urzędnicy apelują, by stawić się do jednego z trzech punktów: na parking przy Hali im. Zdzisława Niedzieli przy Al. Zygmuntowskich, na przystanek autobusowy przy dawnym sklepie Domix na ul. Łęczyńskiej lub na przystanek komunikacji miejskiej przy targu przy ul. Krańcowej - to stąd będą odjeżdżać autobusy.
Ewakuacją objęci są mieszkanki i mieszkańcy strefy wokół ulicy Wrońskiej. Jak przekazują urzędnicy, granicę strefy ewakuacji wyznaczają ulice oraz rzeki: od zachodu - rzeki Bystrzyca i Czerniejówka do ul. Pawiej, od południa - ul. Pawia i Długa, od wschodu - ul. Krańcowa, Witosa i ul. Krzemionki oraz Przyjaźni do rzeki Bystrzycy. Można to zobaczyć na poniższej mapie.
"Apeluję o zachowanie spokoju"
Jeśli mieszkańcy mają w domu kota, psa czy królika, istnieje możliwość zabrania go ze sobą. Jeśli ktoś nie chce korzystać z autobusów, ale zamierza pojechać na stadion własnym samochodem - za parking, który na co dzień jest płatny, tym razem nie trzeba będzie płacić.
- Wszystkie nasze jednostki są w gotowości i ściśle współpracują z policją, wojskiem oraz strażą pożarną, czyli służbami odpowiedzialnymi za cały proces związany z zabezpieczeniem i unieszkodliwieniem pocisku - mówi, cytowany przez miasto, prezydent Lublina Krzysztof Żuk. Zapewnia jednocześnie, że ewakuowani dostaną niezbędną pomoc i schronienie na czas wywiezienia niewybuchu przez saperów. Podkreśla też, że wszyscy potrzebujący otrzymają ze strony miasta pomoc i bezpieczne schronienie. - Apeluję o zachowanie spokoju i stosowanie się do poleceń służb koordynujących ewakuację - podaje Żuk.
Od czwartkowego wieczoru policjanci i strażnicy miejscy odwiedzają mieszkania w pobliżu znalezienia bomby, by przekazać informacje o konieczności ewakuacji. Informują m.in. o tym, że dla osób z niepełnosprawnościami oraz wymagających opieki pielęgniarskiej i lekarskiej przygotowane są miejsca w Domu Pomocy Społecznej Kalina przy ul. Kalinowszczyzna 84 oraz w DPS Betania przy al. Kraśnickiej. Z kolei osoby leżące będą przewiezione do sali gimnastycznej VI LO przy ul. Mickiewicza. Miasto zapewnia wszystkim potrzebującym pomoc psychologiczną.
Specjalna infolinia
Policja apeluje, by w piątek - przed wyjściem z domu - zamknąć zawór gazu i odciąć dopływ wody, wyłączyć dopływ prądu, pozamykać okna i drzwi, zabrać ze sobą dokumenty tożsamości oraz niezbędne leki. By nie było paniki i by każdy mógł zadzwonić i rozwiać wątpliwości, uruchomiono specjalną infolinię - całodobowy numer 81 466 17 13. W piątek od rana informacji będzie też udzielała miejska infolinia: 81 466 10 00. Można również dzwonić do Straży Miejskiej.
Od godz. 11.30 - prawdopodobnie na dwie godziny, bo tyle ma potrwać akcja saperów - nastąpi całkowite wyłączenie z ruchu tej części miasta. Nie będzie kursować komunikacja miejska.
Ulica Wrońska to rejon Drogi Męczenników Majdanka. Niewybuch znaleziono na terenie, gdzie przed II wojną światową mieściła się fabryka samolotów. W czasie II wojny był tu obóz jeniecki, a także miejsce magazynowania mienia zrabowanego Żydom. Obecnie powstaje tam duże osiedle mieszkaniowe.
To nie jedyna akcja saperów na Lubelszczyźnie. Także w czwartek znaleziono niewybuch w miejscowości Bełżec, przy drodze krajowej nr 17. Tu też mieszkańcy byli ewakuowani na czas pracy saperów. Bełżec to miejscowość, w której w czasie II wojny światowej działał niemiecki, nazistowski obóz zagłady. W okresie od marca do grudnia 1942 roku wymordowano tutaj około 450 tysięcy ludzi, głównie Żydów. Dziś mieści się tu Muzeum i Miejsce Pamięci w Bełżcu.