advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Łódzkie

Dystrybucją węgla w Łodzi zajmie się MPO. Na razie zainteresowania wśród mieszkańców nie ma

Katarzyna Giedrojć
4 min. czytania
08.11.2022 16:24
Tylko 40 wniosków o węgiel wpłynęło w piątek do specjalnie otwartego punktu obsługi klienta w Łodzi. - Wygląda na to, że ludzie zaopatrzyli się w surowiec wcześniej, nie czekając na kroki ze strony rządu - mówi Jan Zbroński, prezes łódzkiego MPO. Wnioski weryfikują pracownicy Centrum Świadczeń Socjalnych.
|
|
fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

Pracownicy MPO zajmą się dystrybucją węgla, gdy tylko się pojawi. Na razie jest wiele niewiadomych i przede wszystkim - nie ma samego surowca. - Nie wiemy, kiedy dokładnie będziemy mieli możliwość odbierania węgla ani ile dokładnie będzie kosztował. Nie wiemy też, ile czasu potrwa weryfikacja wniosków i jakie jest dokładne zapotrzebowanie. Będziemy jednak pomagać mieszkańcom, gdy tylko węgiel się pojawi - mówi Jan Zbroński, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Łodzi.

Zapewnia, że spółka jest gotowa na to, żeby zrealizować zadanie. Jeszcze nie są podpisane umowy z przewoźnikami, ale wstępnie rozmawiano już z kilkoma firmami, które będą z miastem współpracować. Gdy wynajęte ciężarówki przywiozą węgiel do Łodzi, na miejscu pracownicy MPO będą go rozwozić do mieszkańców swoimi samochodami. W razie gdyby zaszła konieczność, będą wynajmować dodatkowe auta.

- Ustawa nie określa, co z węglem, który zostanie. I to jest problem - twierdzi Zbroński. - Będziemy robić wszystko, żeby dystrybuować surowiec na bieżąco. Jeśli zamówimy zbyt dużo i zostanie, to nie mamy gdzie go przechowywać, a poza tym nam nie jest on potrzebny - dodaje.

Brudna robota

Spółka MPO będzie rozwozić węgiel bezpośrednio do mieszkańców swoimi samochodami, które utrzymywane są w czystości. Dlatego zdecydowano się na pakowanie węgla w tzw. big bagi. - To są takie wielkie torby do których zbieramy też nasze odpady remontowe - wyjaśnia Zbroński. - Do nich mieści się od 500 kilogramów do półtorej tony. Będziemy więc go dzielić tonażowo. Będzie spakowany zgodnie z zapotrzebowaniem naszych mieszkańców - wyjaśnia dalej.

Na razie MPO nie zwiększyło - w związku z nowym zadaniem - zatrudnienia i nie planuje tego robić w najbliższym czasie. Do punktu obsługi klienta oddelegowano dwóch pracowników z Centrum Świadczeń Socjalnych, którzy weryfikują wnioski. Zainteresowanie jest poniżej oczekiwań urzędników, bo w piątek (4 listopada) złożono zaledwie 40 wniosków. Tymczasem Centrum Świadczeń Socjalnych oszacowało zapotrzebowanie na węgiel w Łodzi na 42 tysiące ton. Taki wniosek złożyli do wojewody łódzkiego.

- To nie jest ilość mówiąca o tym, że tyle węgla nasi mieszkańcy będą potrzebować. Nawet mamy nadzieję, że tak się nie stanie. Na jedną ciężarówkę wchodzi 20 ton. Byłoby to 2100 ciężarówek. Gdyby tyle miało przyjechać do Łodzi i mielibyśmy to rozwozić, to zakorkowalibyśmy całe miasto - podsumowuje Zbroński.

Dystrybucja węgla ma się zająć MPO Łódź
Dystrybucja węgla ma się zająć MPO Łódź
Fot. Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Węgiel będzie rozwożony według harmonogramu, który ma być stworzony zgodnie z kolejnością składanych wniosków. Jeśli mieszkaniec będzie mógł odebrać węgiel samodzielnie, wtedy otrzyma go wcześniej.

Więcej informacji

Dla mieszkańców uruchomiono Punkt Obsługi Klienta przy ul. Tokarzewskiego 2. Na stronie internetowej MPO znajduje się specjalna zakładka: 'Dystrybucja węgla', gdzie są zawarte niezbędne informacje. Tam znajdziemy również wzór wniosku do pobrania i wyjaśnienie, jak go wypełnić. Są tam podane numery telefonów do konsultantów, którzy w razie niezrozumienia mają rozwiać wątpliwości mieszkańców Łodzi.

Wniosek należy złożyć osobiście w punkcie, ponieważ musi być własnoręcznie podpisany. Istnieje możliwość złożenia go drogą internetową, ale tylko w przypadku posiadania podpisu kwalifikowanego.

Płatność w Łodzi będzie przyjmowana zarówno w formie gotówki, kartą bankomatową, jak i przelewem. Za węgiel mieszkańcy będą musieli zapłacić po rozpatrzeniu pozytywnie wniosku i w momencie, w którym będzie już na placu spakowany dla konkretnej osoby. Węgiel będzie dostarczony po uiszczeniu zapłaty.

Urzędnicy chcieliby, aby to był węgiel dobrej jakości i liczą na to, że taki będzie przekazywał im rząd. Sami zamierzają jednak badać go, aby nie było nieporozumień z mieszkańcami. MPO ma być bowiem tylko przekaźnikiem i nie chce brać na siebie ewentualnych zażaleń łodzian. Dlatego zwróciło się do naukowców z Politechniki Łódzkiej z zapytaniem, czy takie badania przeprowadzają. Uczelnia przekazała wykaz firm, z których pomocy można w takiej sytuacji skorzystać. Sama nie prowadzi tego rodzaju badań. Wojewoda zapewniał jednak, że węgiel będzie najwyższej jakości.

Jeszcze nie wiadomo, ile węgiel w Łodzi będzie kosztował. Ustawa określa, że samorząd będzie kupował węgiel za 1500 zł od rządu i nie może go sprzedać za więcej niż 2000 zł. Dopóki jednak nie ruszy sprzedaż, trudno będzie urzędnikom oszacować, ile będzie kosztował transport i obsługa przekazywania surowca mieszkańcom. - Nie boimy się działań organizacyjnych związanych z odbiorem, dystrybucją czy weryfikacją wniosków. Boimy się o to, czy ten węgiel będzie, gdzie, kiedy i jakiej jakości. Na to absolutnie nie mamy żadnego wpływu - podsumowuje prezes łódzkiego MPO.

Tymczasem wojewoda łódzki Tobiasz Bocheński poinformował w poniedziałek (7 listopada), że pierwsza dostawa węgla dla województwa już dotarła. Trafił na skład zorganizowany przez miasto Skierniewice. Mieszkańcy mogą kupować tonę za 1800 zł.