Hostel dla osób LGBT jednak zostaje w Łodzi. "Kryzys zażegnany"
Zagrożenie co do istnienia placówki pojawiło się pod koniec ubiegłego roku. Stowarzyszenie Tęczowi Społecznicy, które prowadzi hostel interwencyjny w Łodzi, borykało się z poważnymi problemami finansowymi. O sprawie pisaliśmy na naszym portalu.
Problemy, przynajmniej na razie, udało się zażegnać. Jak słyszymy - po nagłośnieniu sprawy w pomoc społecznikom zaangażowali się mieszkańcy oraz firmy, które popierają walkę o równe prawa dla wszystkich. Udało się zebrać ponad 50 tysięcy złotych. Z samej zbiórki, założonej na stronie internetowej stowarzyszenia, było około 30 tys. złotych. Do tego prowadzono akcję sprzedaży ozdób na Jarmarku Świątecznym w Łodzi, z której pozyskano około 10 tys. złotych.
- Kwoty, które wpłynęły, były różne - od jednej złotówki do 10 tysięcy złotych. Było to bardzo zadziwiające, bo wysokich wpłat anonimowych było kilka. Poza tą przeze mnie wspomnianą, były również wpłaty w wysokości 2,5 tysiąca i 5 tysięcy złotych. Za wszystkie, zarówno te najdrobniejsze, jak i te wysokie, bardzo dziękujemy - mówi Mariusz Ławnik, prezes Stowarzyszenia Tęczowi Społecznicy.
Dodatkowo jedna z łódzkich firm postanowiła wesprzeć hostel interwencyjny dla osób LGBT kwotą 12,5 tys. złotych miesięcznie przez cztery kolejne miesiące. Pierwsza transza wpłynęła w grudniu ubiegłego roku. - To oznacza, że do marca byt hostelu nie jest zagrożony - cieszy się Ławnik.
Prąd i gaz zapłacone
W pierwszej kolejności trzeba było zapłacić za prąd i gaz. Rachunki wynosiły łącznie 20,5 tys. złotych. Dodatkowo doszła naprawa usterek przez elektryka, która również nie była tania. - Jeszcze jest dużo prac remontowych i naprawczych. Do zrobienia mamy całą podłogę, a na to potrzeba około stu tysięcy złotych. Najważniejsze jest jednak teraz bieżące funkcjonowanie - podkreśla nasz rozmówca.
W ubiegłym roku stowarzyszenie toczyło spór - z Zarządem Lokali Miejskich w Łodzi - o lokal, w którym ma siedzibę. Miasto chciało go organizacji odebrać, społecznicy nie chcieli oddać, tłumacząc, że w remont pomieszczeń włożyli już około 400 tys. złotych. Teraz rozpoczęli procedurę wykupu budynku na preferencyjnych warunkach z prolongatą, jaka przysługuje organizacjom pozarządowym. - Nowy rok to nowy początek i nowa nadzieja, która pokrywa się z faktami. Wydarzył się świąteczny cud i my teraz chcemy czynić kolejne cuda w życiu potrzebujących - mówi Ławnik.
Będą pomagać
To, że na koncie Stowarzyszenia Tęczowi Społecznicy nie ma minusów, oznacza, że mają dalszą możliwość pomagania. Z tej sytuacji bardzo cieszy się podopieczna organizacji, mieszkanka hostelu interwencyjnego - Angela. Jako osoba transpłciowa jest w procesie tranzycji, czyli zmiany płci, a przerwanie jej w trakcie mogłoby się odbić na jej psychice i zdrowiu. - Bardzo się bała, że hostel zostanie zamknięty. Pytała mnie o to kilka razy i na końcu cieszyła się ogromnie, razem ze mną, że walka o istnienie placówki zakończyła się sukcesem. To zagrożenie uruchomiło wiele cudnych serc - mówi Ławnik.
Stowarzyszenie zajmuje się również edukacją wśród młodzieży.
Pierwsze wydarzenie, jakie zamierzają zorganizować w Nowym Roku społecznicy, będzie miało miejsce w najbliższy weekend, czyli 7 i 8 stycznia. W sobotę zaplanowano zajęcia dźwiękoterapii oraz warsztaty z psychologiem na temat emocji. W niedzielę odbędą się: nauka rekolekcyjna Marka Uglorza 'Przypowieści Jezusa, aby żyło się lepiej', masaż dźwiękiem, panel dyskusyjny 'Myśl odczuwaj działaj' i kolacja świąteczna. Odwiedzić hostel można między 10 a 18. - Nie trzeba pukać, bo drzwi naszego hostelu będą otwarte. Pokażemy mieszkańcom, jak działamy - zachęca Ławnik.
W tym roku Stowarzyszenie Tęczowi Społecznicy zamierza zorganizować duże wydarzenie 16 maja z okazji Międzynarodowego Dnia Przeciwdziałania Homofobii, Transfobii i Bifobii.
Społecznicy podkreślają też, że zbiórki na razie nie kończą. Jak mówią, pieniądze - poza bieżącym funkcjonowaniem placówki - idą na jedzenie, opłacanie leków i pomoc terapeutyczną. Do tej pory stowarzyszenie płaciło rachunki za prąd i gaz co dwa miesiące. Teraz zamierzają to robić co miesiąc, co da im większe poczucie bezpieczeństwa.