W tym województwie co dwie godziny ktoś ma udar. Najmłodszy pacjent miał ledwie 18 lat
Z danych łódzkiego oddziału Narodowego Fundusz Zdrowia wynika, że co dwie godziny jakiś mieszkaniec lub mieszkanka Łódzkiego ma udar. Jeszcze częstsze są zawały. Bardzo długo leczy się również powikłania po nich - w przypadku udarów często pacjenci nie wracają już nigdy do pełnej sprawności.
Niepokojące jest również to, że zarówno w przypadku zawałów, jak i udarów znacznie obniżyła się granica wieku osób, których dotykają. Coraz częściej są to pacjenci w wieku około 40 lat. Najmłodszy pacjent w województwie łódzkim z udarem w ubiegłym roku miał 18 lat, a najstarszy 107. - Obaj na szczęście przeżyli, ale nie wiemy, jak to wpłynęło na ich komfort życia. Nie wiemy, jakie są skutki, czy są pacjentami sprawnymi, czy mniej sprawnymi - mówi rzeczniczka łódzkiego NFZ Anna Leder.
Na rozwój chorób układu krążenia wpływa wiele czynników związanych z stylem życia. - To nieodpowiednia dieta, palenie tytoniu i picie alkoholu, stres czy brak ruchu. Jeśli idziemy z psem na wolny spacer, to pamiętajmy, że nie jest to wystarczająca aktywność fizyczna - wyjaśnia rzeczniczka NFZ.
To wszystko prowadzi do otyłości, cukrzycy czy nadciśnienia tętniczego krwi. Wtedy wzrasta zagrożenie zawałem serca lub udarem. Czynniki, które na to wpływają, jesteśmy w stanie wyeliminować czy ograniczyć sami i dzięki temu zminimalizować ryzyko zachorowania.
Badaj się, bo możesz!
Od kilku lat w Polsce dostępny jest Program Profilaktyki Chorób Układu Krążenia (CHUK). Początkowo nie cieszył się powodzeniem wśród łodzian i mieszkańców regionu. W 2020 r. i w 2021 r. korzystało z niego ok. 3,8 tys. pacjentów rocznie. Rok temu zainteresowanie zwiększyło się i przebadano ponad 17 tys. pacjentów. W tym roku od stycznia do końca sierpnia w Łódzkiem na badania w ramach CHUK zgłosiło się ponad 39 tys. pacjentów.
- Mamy w naszym regionie aż dziesięciokrotny wzrost zainteresowania programem, co daje nam dobry wynik w skali kraju, gdzie obserwuje się pięciokrotny wzrost. Z jednej strony jest się z czego cieszyć, z drugiej strony - wciąż jeszcze wiele osób nie decyduje się na badania - mówi Anna Leder.
Pudełeczko, które wykryje zawał. Przełom w kardiologii prosto z Warszawy? 'Szukamy inwestora'
Nie musisz czekać do okrągłych urodzin
Program jest przeznaczony dla osób od 35. do 65. roku życia. Wydłużono więc wiek grupy docelowej. Nie to jednak jest największym udogodnieniem. - Wcześniej program obejmował pacjentów w interwałach co pięć lat, czyli na przykład 40, 45, 50 lat. A teraz możemy skorzystać z niego również, jeśli znajdujemy się wewnątrz tych przedziałów czasowych. Czyli jeśli ktoś teraz czyta ten artykuł, a ma 41 lat, to nie musi czekać do 45. urodzin - również może się wybrać na badania. Jeśli to zrobi, to kolejne będzie mógł wykonać w przedziale czasowym pomiędzy 45. a 50. rokiem życia - wyjaśnia rzeczniczka.
Jak dostać się na badania? Najpierw należy się zapisać do lekarza pierwszego kontaktu. - Nie możemy tego zrobić przy okazji leczenia grypy czy innej choroby. Idziemy do lekarza wtedy, gdy jesteśmy zdrowi i wtedy też wykonujemy badania - dodaje Anna Leder.
Ankieta, pytania i badania
Lekarz zada nam pytania i wypełni ankietę. Są w niej pytania dotyczące m.in. naszych nałogów, diety i tego, ile się ruszamy. - Jest to bardzo wnikliwa ankieta, która uświadomi nam, jaki jest nasz styl życia - mówi rzeczniczka łódzkiego NFZ. - Potem lekarz zmierzy nam kilkukrotnie ciśnienie krwi i zleci badania krwi. To będzie panel lipidowy czyli m.in. badanie cholesterolu - wylicza.
Dzięki temu dowiemy się np., czy zły cholesterol nie jest za wysoki i czy dobry jest we właściwiej ilości. Potem na podstawie ankiety, badań i pomiaru ciśnienia lekarz określi dziesięcioletnie ryzyko zachorowania na zawał bądź udar. - Może być niskie, ale może też być wysokie. To będzie dla nas alarmujący sygnał, że najwyższy czas podjąć działania, wdrożyć leczenie, zacząć wizyty u kardiologa, schudnąć, a przede wszystkim zmienić styl życia. Wszystko po to, aby uniknąć zawału czy udaru nawet w młodym wieku. A zdarza się, że młodzi ludzie mają wysokie ryzyko, na przykład 23-procentowe. Lekarz z nami to omówi, więc dostaniemy jasną odpowiedź i plan działania - podsumowuje rzeczniczka.
Program jest bezpłatny, a realizują wszystkie poradnie podstawowej opieki zdrowotnej.