advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Łódzkie

Dlaczego Sebastiana M. wypuszczono z aresztu w Dubaju? Adwokat wskazuje na zachowanie Ziobry

2 min. czytania
08.02.2024 13:55
Sebastian M. - podejrzany o doprowadzenie do wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina - został 2 lutego zwolniony z aresztu w Dubaju. W ocenie częstochowskiego adwokata Andrzeja Migalskiego do wypuszczenia 32-latka mogło przyczynić się "dziwne" zachowanie polskiej prokuratury, na której czele stał jeszcze wówczas Zbigniew Ziobro.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Sebastian M., kierowca bmw podejrzany o spowodowanie wypadku na A1, w którym zginęło małżeństwo i ich trzyletni syn, opuścił areszt w Dubaju - poinformowała 2 lutego rzeczniczka prasowa Prokuratury Generalnej. Służby w Polsce nadal czekają na jego ekstradycję.

Sebastian M. na wolności. Dlaczego wypuszczono kierowcę bmw?

Dlaczego Sebastian M., 32-letni biznesmen z Łodzi ,jest na wolności? Nie wiadomo, bo - jak zaznaczył adwokat z Częstochowy Andrzej Migalski, 'nie ma żadnych informacji o przebiegu tamtejszego śledztwa'. - Jeszcze w listopadzie adwokat Sebastiana M., Bartosz Tiutiunik, mówił o terminie, po którym osoba zatrzymana powinna być wypuszczona z aresztu. Być może z tego to właśnie wynika, ale to tylko przypuszczenia - zastanawiał się adwokat w rozmowie z 'Gazetą Wyborczą'.

W ocenie Migalskiego, sprawie mogły zaszkodzić działania prokuratury i jej ówczesnego szefa Zbigniewa Ziobry. Miał tu na myśli domaganie się przez Ziobrę zmiany klasyfikacji czynu Sebastiana M. 'Skomplikowany charakter tego procesu wynika z ignorancji, braku wiedzy, działania pod publikę i na pokaz przez stronę polską' - komentował ekspert.

Za co odpowie Sebastian M.?

Jak wyjaśnił, zakres tego, za co może być sądzony Sebastian M., został zawarty we wniosku o ekstradycję. A to oznacza, że w sprawie mogą zostać przedstawione dodatkowe zarzuty, ale nie może być zmieniona klasyfikacja czynu z wypadku na zabójstwo z zamiarem ewentualnym. Dlatego - zdaniem adwokata 'kwestii kwalifikacji czynu w ogóle nie powinno się już dotykać'. - W tym momencie najważniejsze jest, żeby Sebastian M., kierowca bmw, został w Polsce osądzony i skazany za to, co zrobił - podkreślił Andrzej Migalski.

Wypadek na A1. Zaskakujące informacje o sprzecznych notatkach policji i dwóch śledztach

Zdaniem rozmówcy 'GW', zabiegi Zbigniewa Ziobry mogły dać stronie emirackiej 'podstawy do obaw, że tę sprawę traktuje się w Polsce koniunkturalnie' - Oni mogli obserwować to, jak dziwnie zachowywała się polska prokuratura, jak szalał Ziobro, znany przecież ze swoich poczynań, jaka była presja opinii publicznej i mediów - mówił ekspert. Jak dodał, system prawny ZEA znacznie różni się od polskiego, co w dodatku nasza umowa ekstradycyjna z tym państwem obowiązuje zbyt krótko, by móc opierać się na poprzednich decyzjach.

Adwokat podkreślił również, że Polska strona nie mogła wywierać także żadnej presji, by zatrzymać kierowcę Sebastiana M. w areszcie. - Służby polskie miały swój czas na działanie, dopóki Sebastian M. przebywał na terenie Polski. Działania bezpośrednio po wypadku zadecydowały o dalszym przebiegu sprawy - ocenił Migalski. Jak wskazał, kierowca bmw nie został przesłuchany tuż po wypadku, a teraz obserwujemy tego skutki.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>