Policja na tropie byłego senatora PiS. Tego dnia może dojść do zatrzymania
Waldemar Bonkowski był senatorem IX kadencji, wybranym z list Prawa i Sprawiedliwości w 2015 r. Głośno o nim zrobiło się kilka lat później, gdy światło dzienne ujrzało nagranie, na którym widać, jak polityk przywiązuje psa do haka holowniczego samochodu i wlecze po jezdni przez ponad 200 metrów. Zwierzę nie przeżyło.
W kwietniu 2024 r. Sąd Rejonowy w Kościerzynie prawomocnie skazał byłego senatora na trzy miesiące więzienia. W połowie czerwca Bonkowski miał stawić się w zakładzie karnym, by odbyć wyrok, jednak tego nie zrobił. Jak tłumaczył w rozmowie z dziennikarzami, przebywał wówczas w sanatorium. Policja nie miała innego wyjścia, niż wystawić za skazanym list gończy, który obejmuje terytorium całego kraju.
Policja aktywnie działa w celu ustalenia miejsca pobytu skazanego. - Ze zgromadzonego do tej pory materiału wynika, że poszukiwany mężczyzna prawdopodobnie ukrywa się przed organami ścigania poza granicami kraju. Dopóki list gończy wystawiony przez sąd jest w mocy, czynności w tej sprawie będą prowadzone zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa - powiedziała w rozmowie z 'Faktem' kom. Karina Kamińska, Rzeczniczka Prasowa KWP w Gdańsk.
Matysiak i Horała celują w wybory prezydenckie? 'To mi się nie podoba'
Bonkowski jeszcze przed swoim zniknięciem złożył wniosek o możliwość odbycia kary w systemie dozoru elektronicznego. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w piątek 5 lipca. Polityk musi tego dnia stawić się w sądzie. Jeżeli decyzja sądu będzie negatywna, to były senator od razu zostanie aresztowany.
- List ten, jak i nakazy zatrzymania i doprowadzenia są nadal aktualne, a więc jeżeli poszukiwany stawi się w sądzie, może zostać na jego podstawie zatrzymany. Jednakże w przypadku uwzględnienia przez sąd penitencjarny wniosku skazanego i wyrażenia zgody na odbywanie przez niego kary w systemie dozoru elektronicznego, nakazy zatrzymania i doprowadzenia utracą moc, a list gończy zostanie niezwłocznie odwołany - wytłumaczył 'Faktowi' sędzia Mariusz Kaźmierczak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>