advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Warmińsko-mazurskie

Sędzia Paweł Juszczyszyn oskarża prezesa sądu, w którym pracuje. "Złośliwe i uporczywe niedopuszczanie do orzekania"

4 min. czytania
30.06.2023 13:05
Maciej Nawacki, który jest prezesem Sądu Rejonowego w Olsztynie, został oskarżony m.in. o przekroczenie uprawnień i naruszenie praw pracowniczych Pawła Juszczyszyna. Zgodnie z Kodeksem Karnym, za przestępstwa zarzucane mu w prywatnym akcie oskarżenia, grozi do 3 lat więzienia. - Dziś możemy śmiało mówić o Macieju Nawackim określając go mianem oskarżonego - podkreśla Juszczyszyn.
|
|
fot. Albert Zawada / Agencja Wyborcza.pl

Sędzia Paweł Juszczyszyn, wraz ze swoim pełnomocnikiem, przygotował prywatny akt oskarżenia przeciwko Maciejowi Nawackiemu. To prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie, w którym Juszczyszyn pracuje. Prezes, który nie stosował się do postanowień sądu, w tym tych prawomocnych w sprawie przywrócenia Juszczyszyna do orzekania.

Co więcej, gdy wiosną 2022 roku Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego uchyliła decyzję o zawieszeniu olszyńskiego sędziego (był zawieszony od 2020 roku - przyp. red.), Nawacki przeniósł go z Wydziału Cywilnego, w którym orzekał przez kilkanaście lat, do Wydziału Rodzinnego. Sędzia się od tej decyzji odwołał, ale mimo prawomocnych rozstrzygnięć dalej nie wrócił do macierzystego wydziału.

- Sąd w Bydgoszczy stwierdził, że na czas trwania procesu nie powinienem orzekać w Wydziale Rodzinnym, tylko powinienem natychmiast wrócić do orzekania w I Wydziale Cywilnym. Dlatego nie mogę orzekać w Wydziale Rodzinnym, bo sam bym zaprzeczył sobie, gdybym akceptował to bezprawne zachowanie prezesa Nawackiego - mówi w TOK FM sędzia Paweł Juszczyszyn, który z tego powodu powstrzymuje się od orzekania.

Dziś Paweł Juszczyszyn walczy o uchylenie Maciejowi Nawackiemu sędziowskiego immunitetu, by można go było postawić przed sądem i by mógł odpowiedzieć za niestosowanie się do sądowych rozstrzygnięć. To ma być proces karny z prywatnego aktu oskarżenia. Jego złożenie było możliwe, bo wcześniej prokuratorzy odmawiali zajęcia się tym tematem. Proces - po uchyleniu immunitetu - ma się toczyć przed sądem w Ostródzie.

Na razie nie wiadomo, kiedy Sąd Najwyższy zajmie się sprawą uchylenia immunitetu. Wiadomo natomiast, kto tę sprawę dostał - to jeden z tzw. starych sędziów SN z Izby Odpowiedzialności Zawodowej, Zbigniew Korzeniowski. Decyzję podejmie jednoosobowo - jeśli immunitetu nie uchyli, będzie się można od niej odwołać i wtedy orzekałby skład trzyosobowy.

- W ocenie mojej i mojego pełnomocnika, w związku z aktualnie obowiązującymi przepisami, takim wnioskiem powinna zająć się niezależna Izba Karna Sądu Najwyższego, a nie Izba Odpowiedzialności Zawodowej, bo ona nie spełnia standardów sądu. Zdecydowano jednak inaczej - mówi nam Juszczyszyn. - Jak tylko sprawa immunitetu zostanie rozstrzygnięta zgodnie z naszym wnioskiem, proces karny przeciwko Maciejowi Nawackiemu powinien ruszyć pełną parą - dodaje sędzia.

Co jest w prywatnym akcie oskarżenia przeciwko Maciejowi Nawackiemu?

Chodzi o zarzut niedopełnienia obowiązków jako prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie i niedopuszczenie Pawła Juszczyszyna do orzekania. Nie wykonał m.in. zabezpieczenia, wydanego przez sąd w Bydgoszczy z natychmiastową klauzulą wykonalności z dnia 14 kwietnia 2021 roku. W akcie oskarżenia jest również mowa o przekroczeniu uprawnień poprzez skierowanie Juszczyszyna do orzekania w Wydziale Rodzinnym z pominięciem procedury określonej w Prawie o ustroju sądów powszechnych. Oznacza to - zdaniem oskarżyciela - dalsze uniemożliwienie mu wykonywania praw i obowiązków na stanowisku sędziego w I Wydziale Cywilnym.

Olsztyn. 'Gang seniorek' na wystawie Mikołaja Kopernika. Spakowały darmowy poczęstunek i uciekły

W akcie oskarżenia jest również zarzut naruszania praw pracowniczych Pawła Juszczyszyna, poprzez "złośliwe i uporczywe" niedopuszczanie sędziego do orzekania. Chodzi o art. 218 Kodeksu Karnego, który brzmi: "Kto, wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy, lub ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2". - Dziś możemy śmiało mówić o Macieju Nawackim określając go mianem oskarżonego - podkreśla Juszczyszyn.

- Przepraszam za mocne słowa, ale naprawdę, gdy obserwujemy sytuację, jaka ma miejsce w sądzie w Olsztynie, a w nim się jak w soczewce skupia to, co dzieje się w całym kraju - to naprawdę nasuwają się najgorsze skojarzenia z praktyką działania państw autorytarnych. Niestety, na ten moment Polski nie możemy nazwać demokratycznym państwem prawnym - mówi Paweł Juszczyszyn.

Wcześniej Maciej Nawacki wysłał do ministra Zbigniewa Ziobry skargi na Pawła Juszczyszyna. 1 marca b.r. na stronie internetowej sądu, którego jest prezesem, umieścił "Oświadczenie w sprawie bezpodstawnego niepodejmowania czynności orzeczniczych przez jednego z sędziów Sądu Rejonowego w Olsztynie". Nazwisko Pawła Juszczyszyna w tym dokumencie nie pada, choć jest oczywistym, o kogo w tym przypadku chodzi. Nawacki zrzuca całą winę za opóźnienia i odwołane rozpraw na Juszczyszyna. Dowodzi on, że sędzia nie miał żadnych powodów do zaprzestania orzekania w wydziale rodzinnym, choć sąd, który w tej sprawie orzekał, zdecydował inaczej.

Przypomnijmy, 4 lutego 2020 r. sędzia Paweł Juszczyszyn został zawieszony w czynnościach przez ówczesną Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego, ponieważ rozpatrując apelację w sprawie cywilnej, uznał za konieczne rozstrzygnięcie, czy sędzia nominowany przez obecną Krajową Radę Sądownictwa był uprawniony do orzekania w pierwszej instancji.