Policjant z Poznania wpadł w pułapkę. "Nie zauważyliśmy, że pracuje z nami pedofil"
Policjant chciał umówić się na spotkanie z 14-latką
Policjant z Poznania wpadł w pułapkę przygotowaną przez grupę samozwańczych łowców pedofilów - donosi poznańska Wyborcza.pl. Jak podaje portal, jeden z łowców, podając się za 14-latkę, korespondował z mężczyzną podejrzanym o pedofilię. Umówili się na spotkanie w czwartek - 15 maja na ul. Garbary w centrum Poznania. Gdy mężczyzna przybył na miejsce, łowcy próbowali dokonać obywatelskiego zatrzymania. Bez skutku - podejrzany wyrwał się i uciekł. Wówczas łowcy pedofilów skontaktowali się z policją.
Policjanta zatrzymano na komendzie
Policjanci na poznańskim Starym Mieście przyjęli zgłoszenie o 22:30. Jak informuje poznańska Wyborcza, po ustaleniu tożsamości podejrzanego mężczyzny okazało się, że jest to 46-letni policjant z komendy miejskiej, z 16-letnim doświadczeniem w policji. Mężczyzna po nieudanym zatrzymaniu obywatelskim, schował się w gmachu komendy miejskiej policji przy ul. Szylinga. Ostatecznie został zatrzymany w piątek o godz. 3 nad ranem.
Absurd w Poznaniu. Plac zabaw przecięli na pół. 'To jest kryminał'
- Nie możemy w to uwierzyć. Uczymy się rozpoznawać przestępców, ale nie zauważyliśmy, że pracuje z nami pedofil - komentują poznańscy policjanci dla portalu Wyborcza.pl.
Według informacji redakcji zatrzymany policjant zapewne odpowie za "nieudolne usiłowanie" popełnienia przestępstwa z art. 200a par. 1 Kodeksu karnego. Grozi mu kara do dwóch lat więzienia. Został zawieszony w wykonywaniu obowiązków służbowych, a komendant miejski rozpoczął procedurę wydalenia go ze służby.
Posłuchaj: