"Skandaliczne" wycinki lasów w Bieszczadach. Leśnicy "idą po bandzie"
- "To jest skandaliczne" - tak działania leśników ocenił w TOK FM Marek Józefiak z Greenpeace Polska, wskazując, że wycinki powinny dotyczyć zaledwie 20-kilku proc. "mniej cennych przyrodniczo" terenów;
- 11 czerwca zakończyły się konsultacje społeczne w tej sprawie. Jak wskazał gość "Pierwszego Programu", wycinki ruszyły jednak dużo wcześniej. "Od pół roku leśnicy tną bez zatwierdzonego planu, bez żadnych konsultacji społecznych" - mówił aktywista;
- Jak wynika z ostatniego sprawozdania finansowego LP, notują one rekordowe zyski, co obala argumenty o konieczności intensywnej wycinki. "Każda firma w Polsce chciałaby takiego wzrostu rok do roku" - ocenił Marek Józefiak.
11 czerwca zakończyły się konsultacje społeczne projektów planów urządzenia lasu (PUL) na lata 2025-2034 dla nadleśnictw Lutowiska i Stuposiany w Bieszczadach. Podkarpaccy leśnicy planują wycinki na ponad 90 proc. powierzchni obu nadleśnictw. W sprawie interweniuje m.in. Greenpeace Polska, domagając się gruntownej rewizji planów oraz rozszerzenia terenów wyłączonych spod wycinek.
'Błędny mogą kosztować życie ludzi'. Ta katastrofa już w Polsce ruszyła
"Tną na potęgę", nazywają to "odmładzaniem lasu"
Jak wskazał w "Pierwszym Programie" Marek Józefiak z Greenpeace Polska, Lasy Państwowe cięły w nadleśnictwach Stuposiany i Lutowiska "na potęgę" w ciągu ostatnich dwóch dekad. - Przez ostatnie 20 lat cięto tam powyżej przyrostu, realnie ubywało lasu w lesie. Leśnicy nazywają to "odmładzaniem". Wiadomo, w ich oczach stary las to coś złego - ironizował aktywista w rozmowie z Wojciechem Muzalem.
Gość TOK FM wyraził rozczarowanie rządem Donalda Tuska, który obiecywał ochronę 20 proc. najcenniejszych polskich lasów. - No i gdzie je chronić jak nie w Bieszczadach - ostoi niedźwiedzia, rysia, orła przedniego? Nowe plany zakładają, że przez najbliższe 10 lat nadal leśnicy będą ciąć na ponad 90 proc. powierzchni Puszczy Karpackiej właśnie w Stuposianach i Lutowiskach i to jest skandaliczne. Nie tylko planują wycinać w starolasach, planują wejść nawet do projektowanych rezerwatów. (...) Po prostu idą po bandzie - skomentował Marek Józefiak.
Dodatkowo, jak zwrócił uwagę działacz Greenpeace, wycinka ruszyła, zanim jeszcze rozpoczęły się konsultacje społeczne w tej sprawie. - Od pół roku leśnicy tną bez zatwierdzonego planu, bez żadnych konsultacji. To pokazuje też podejście LP do tak elementarnych procesów. Ja tam byłem i tam trwają wycinki. Człowiek by nie pomyślał, że można w ogóle wpaść na coś takiego - ocenił gość TOK FM.
Wyjątkowe znalezisko na Podkarpaciu. O mały włos, a trafiłyby na śmietnik
Swoje uwagi w konsultacjach społecznych oprócz Greenpeace Polska złożyły Dzikie Karpaty, Fundacja Dziedzictwa Przyrodniczego oraz Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot. - Domagamy się, aby nadal można było ciąć, ale tylko w tych miejscach, gdzie leśnicy sadzili lasy na gruntach porolnych, po wojnie. To nie jest tak, że wszędzie w Bieszczadach są lasy naturalne, są też fragmenty mniej cenne przyrodniczo, natomiast to nie jest 90 proc., tylko 20- kilka procent, więc postulujemy o ograniczenie wycinki do tych obszarów. Oczywiście leśnicy i LP odpowiadają, że szukają balansu. (...) Miejmy nadzieję, że pójdą po rozum do głowy - mówił Marek Józefiak.
Ochrona lasów sprawi, że "finanse LP się załamią"? "Mają się świetnie"
Gość TOK FM odniósł się także do opublikowanego ostatnio sprawozdania finansowego z działalności Lasów Państwowych. Jak wskazał Józefiak, liczby w nim przedstawione wypadają dla LP bardzo korzystnie. - Widać, że scenariusze części leśników i branży drzewnej, prognozujących że w związku z zapowiedziami dotyczącymi lepszej ochrony przyrody i powstaniem nowych rezerwatów, finanse LP się załamią, a rynek drewna przestanie istnieć - się nie potwierdziły. Mają się świetnie. Zysk netto wręcz wzrósł o 20 proc. No i sprzedaż drewna wzrosła o 4 proc. Każda firma w Polsce chciałaby takiego wzrostu rok do roku - zwrócił uwagę Marek Józefiak w TOK FM.