Wszyscy mają wiaty przystankowe, seniorzy dostali... słupek. "To kretyński pomysł!"
- Chodzi o przystanki na ulicy Chwarznieńskiej w Gdyni. Obok domu seniora - zamiast wiaty, znajduje się tylko słupek. Nie ma nawet ławki.
- Seniorzy, z którymi rozmawialiśmy, ostro komentują sprawę. "To jest karygodne", "Kretyński pomysł" - słyszymy.
- Radny PiS zwraca uwagę, że - oprócz brakującej wiaty - zagrożenie sprawia pobliska droga rowerowa.
- Miasto zapewnia, że sytuacja się zmieni, a wiata powstanie. Kiedy?
Na wyremontowanym odcinku ulicy Chwarznieńskiej niemal każdy przystanek ma przestronną, chroniącą przed wiatrem i deszczem wiatę. Niemal - bo samotny słupek przystankowy stoi tuż przed budynkiem, z którego korzystają osoby najbardziej potrzebujące schronienia i odpoczynku. Oburzonych tą sytuacją nie brakuje.
"Chociaż małą ławeczkę..."
- To jest karygodne! - nie gryzie się w język jedna z seniorek, którą spotykam na miejscu. - Przecież tu jest mnóstwo ludzi, którzy mają laseczki, wózki i przyjeżdżają na rehabilitację autobusem. To kretyński pomysł - dodaje w kontekście przystankowego słupka.
- No czasami marznę, bo nawet 20 minut się czeka na autobus i nie zawsze słoneczko świeci, prawda? - dodaje druga pani przedstawiająca się jako mieszkanka domu seniora. - A my, czy jest zimno, czy jest wiatr, to musimy wyjść, bo nie mamy tutaj chociażby stołówki. Musimy sobie coś kupić do jedzenia. Dlatego proszę: chociaż pod tymi krzewami albo pod tym płotkiem niech będzie mała ławeczka, żebyśmy mogli poczekać na ten autobus, o nic więcej nie proszę - dodaje, pokazując ręką teren za szeroką drogą rowerową.
O wypadek tam nietrudno
Rowerowa trasa, która znajduje się przy przystanku bez wiaty to - w obecnej formie - zagrożenie. Interpelację w tej sprawie złożył miejski radny PiS Paweł Stolarczyk. Jak tłumaczył, ma świadomość, że problem powstał za poprzednich władz Gdyni, które remont ulicy planowały, ale nowa ekipa - w jego ocenie - ma obowiązek to poprawić.
- Tuż za przystankiem jest ścieżka rowerowa i brak wiaty powoduje niebezpieczeństwo wypadku. Tu jest wąsko. Osoby, które czekają na przystanku, nawet nieświadomie mogą zrobić krok do tyłu - na drogę rowerową - i o nieszczęśliwy wypadek nietrudno. Dlatego apeluję do pani prezydent [Gdyni - Aleksandry Kosiorek], żeby przynajmniej odgrodzić przystanek od ścieżki - tłumaczy Stolarczyk.
Radny krytykuje też brak wiaty. Podkreśla, że to ogromny problem zarówno dla mieszkańców domu seniora, jak i pacjentów zakładu rehabilitacyjnego. - Z całej Gdyni przyjeżdżają tutaj osoby z niepełnosprawnościami. Nie ma gdzie usiąść, nie ma gdzie się schronić przed deszczem czy śniegiem - wylicza samorządowiec. - Wiaty powinny być tam, gdzie są osoby z niepełnosprawnościami. W pewnym wieku i przy pewnych schorzeniach nie da się czekać na autobus na stojąco - dodaje.
Potrzebni drwale, archeolodzy, a może i saperzy. Rusza budowa wyczekanej trasy [MAPA]
Wiata będzie... za kilka miesięcy
Urzędnicy obiecują zająć się sprawą i zapewniają, że przystanek przy domu seniora się zmieni.
- To jest przystanek dodatkowy. Został tam ustawiony już w trakcie realizacji inwestycji właśnie na prośbę mieszkańców - mówi rzeczniczka urzędu miasta Agata Grzegorczyk. Zaznacza jednak, że w tym miejscu "nie można ustawić pełnowymiarowej wiaty", ale w przyszłości powstanie - tylko inna. Przymiarki do tego już się rozpoczęły. - Zostanie specjalnie zaprojektowana wiata, mniejsza, płytsza i oczywiście z ławeczką, na której seniorzy będą mogli spocząć - zapewnia urzędniczka.
Na nową wiatę seniorzy poczekają przynajmniej kilka miesięcy. Prace nad jej powstaniem rozpoczną się w maju.