Środowisko osób z niepełnosprawnościami ponagla Dudę. Gdzie obiecana ustawa?
Pełnomocnik rządu do spraw osób niepełnosprawnych Paweł Wdówik, wspólnie z minister Marleną Maląg, zapowiedzieli niedawno wprowadzenie (od 2024 roku) świadczenia wspierającego dla osób z niepełnosprawnościami. Ma ono wynosić od 50 do 200 procent renty socjalnej - w zależności od potrzeby wsparcia danej osoby z niepełnosprawnością. Chodzi o kwoty od 794,22 zł do 3176,88 zł brutto. O wszystkim mają decydować wojewódzkie zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności, na podstawie specjalnej skali. Zespół ma oceniać poziom funkcjonowania danej osoby, radzenia sobie w życiu. Temat budzi w środowisku osób z niepełnosprawnościami ogromne emocje, bo - jak wskazują rodzice osób z niepełnosprawnościami - proponowana przez ministerstwo skala jest przestarzała i może wykluczyć z pomocy szereg osób, w tym niepełnosprawnych w spektrum autyzmu.
Ale świadczenie wspierające to nie jedyna sprawa, o którą walczą osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunowie. Kolejna, równie ważna, to asystencja osobista. - Od początku mówimy, że pomysł rządu o świadczeniu wspierającym musi być połączony z ustawą o asystencji. To są naczynia połączone. Bez tego proponowane przez władzę zmiany nie mają sensu - mówiły w TOK FM organizatorki protestów osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin, które od wielu tygodni regularnie odbywają się w Warszawie, przed Kancelarią Prezydenta RP.
Nad ustawą o asystencji pracuje Kancelaria Prezydenta RP, która zapowiada ją już od 2020 roku. Projekt miał trafić pod obrady do końca 2021 roku, ale tak się nie stało. Strona społeczna nie widziała go do dziś. W kwietniu 2022 roku kancelaria przedstawiła jedynie wstępne założenia. Zgodnie z nimi asystencja osobista miała być kierowana do osób w wieku 16 - 65 lat ze znacznym stopniem niepełnosprawności, które potrzebują wsparcia przynajmniej przez 20 godzin w tygodniu. Docelowo asystencją mieli być objęci wszyscy potrzebujący.
Ustawa o asystencji jest dla środowiska bardzo ważna. Wielokrotnie była o niej mowa również na spotkaniach przedstawicieli osób z niepełnosprawnościami z ministrem Pawłem Wdówikiem. Aby sprawę przyspieszyć, powstała petycja do prezydenta Andrzeja Dudy, która jest dostępna w internecie i którą może podpisać każdy. Przygotowali ją organizatorzy protestów w Warszawie.
"Asystent osobisty to osoba, która wspiera osobę z niepełnosprawnością w codziennych czynnościach, których - ta osoba - sama nie może wykonać. Dla tysięcy takich osób asystent jest niezbędny, by mogli prowadzić niezależne życie" - wskazują autorzy petycji. "W Polsce asystencja jest niewystarczająca, a dla wielu osób, w ogóle niedostępna. Apelujemy o upublicznienie projektu Kancelarii Prezydenta RP i pilne wprowadzenie poprawek środowiska osób z niepełnosprawnościami" - piszą osoby z niepełnosprawnościami i ich rodziny.
- Rząd zaproponował świadczenie wspierające. Mam do niego mnóstwo zastrzeżeń i wcale nie jestem do niego przekonana. Ale tak czy owak to świadczenie - bez asystentów osobistych - to porażka. Jeśli nie uda się tych dwóch ustaw przegłosować jednocześnie, jeszcze w tej kadencji, to z tego będą nici. Bo po wyborach już nikt nie będzie sobie zawracał tym głowy. Dlatego to tak dla nas ważne, by projekt ustawy o asystencji trafił do Sejmu jak najszybciej. A czasu jest coraz mniej, prawie go już nie ma - mówi pani Ewa, mama osoby z niepełnosprawnością.
Czy powstanie cały system wsparcia dla osób z niepełnosprawnością?
- Jeśli ustawa o świadczeniu wspierającym będzie połączona z ustawą o asystencji osobistej i z ustaleniem zasad tzw. mieszkalnictwa wspomaganego, to jest szansa na stworzenie systemu, w którym osoba potrzebująca wsparcia 24 godziny na dobę i jej rodzic będą mogli myśleć o jakimkolwiek sensownym bezpieczeństwie w przyszłości, gdy rodzica czy opiekuna zabraknie - mówi Adam Zawisny, wiceprezes warszawskiego Stowarzyszenia Instytut Niezależnego Życia.
Skąd wziąć asystentów dla osób z niepełnosprawnościami? - Są trzy kluczowe problemy, które dziś powodują, że tych asystentów rzeczywiście może być za mało. Ale musimy zrobić wszystko, by to zmienić - przekonuje Zawisny.
- Po pierwsze, kwestia stabilności finansowej. Do wielu samorządów pieniądze na zatrudnienie asystentów zaczynają spływać w marcu i w grudniu się kończą. Czy ktoś podejmie się tej funkcji, jeśli przez trzy miesiące nie ma szansy na zarobek? Po drugie, to kwestia godziwego wynagrodzenia dla asystentów. I kluczowe jest, by znaleźć na to pieniądze, bo bez nich w tym zawodzie będzie duża rotacja, a przecież nie o to chodzi. I wreszcie trzeci problem - to kwestia wsparcia dla samego asystenta. Asystenci potrzebują szkoleń, ale też superwizji, których dziś w większości nie ma. W krajach, gdzie temat asystencji osobistej się sprawdził - choćby Szwecja, Słowenia, Irlandia, te trzy kluczowe punkty zostały wprowadzone w życie - dodaje w rozmowie z TOK FM Zawisny.
Jak podkreśla, w Polsce asystenci nie pojawią się jak za dotknięciem magicznej różdżki. Wiele osób wciąż nie wie, kim taki asystent w ogóle jest i czym ma się zajmować. - Musimy o tym jak najwięcej mówić, nagłaśniać temat, dyskutować. Chodzi o to, by sytuację poprawiać powoli, z miesiąca na miesiąc. W żadnej z tych kwestii nie ma rozwiązań idealnych i ich nie będzie. Musimy walczyć o rozwiązania, które będą poprawiane zgodnie z oczekiwaniami środowiska osób z niepełnosprawnościami - przekonuje Zawisny. - Dlatego nie wyobrażam sobie, że byłaby przyjęta w Polsce ustawa, która nie będzie miała tych określonych punktów i nie będzie konsultowana z naszym środowiskiem - dodaje.
Dekalog Asystencji Osobistej
Adam Zawisny z Instytutu Niezależnego Życia jest jednym z sygnatariuszy specjalnego apelu - Dekalogu Asystencji Osobistej, który już kilka miesięcy temu został wystosowany do prezydenta. Zawiera on 10 zasad asystencji osobistej, wynikających z Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami, z najlepszych praktyk europejskich oraz z doświadczeń realizacji asystencji osobistej w Polsce. Przeczytać w nim możemy m.in., że to osoba z niepełnosprawnością powinna wybierać, kto organizuje jej asystencję osobistą. Muszą być dostępne trzy opcje: samorząd, organizacja pozarządowa lub sam "użytkownik". Co więcej, osoba z niepełnosprawnością powinna móc sama wskazać, kogo chciałaby wybrać na asystenta. To ona powinna także określić, jak, gdzie, czy i w jakim wymiarze asystencja powinna być realizowana. Cały katalog dostępny jest TUTAJ.