Za śmiechy z nazwiska sędzia złoży skargę do rzecznika dyscypliny. "Poniżej godności"
Na profilu Krajowej Rady Sądownictwa na Facebooku kilka dni temu pojawiło się oświadczenie dotyczące działań prezesa Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Piotra Prusinowskiego. Przedstawiciele KRS podali, że wyrażają nimi "głębokie zaniepokojenie". Wskazali, że działania sędziego "mogą wywołać niepokoje społeczne i podważyć zaufanie obywateli do Państwa i jego instytucji".
Sędzia Piotr Schab zawieszony. 'Wyjątkowy szkodnik'
"Krajowa Rada Sądownictwa wzywa Prokuraturę Krajową do podjęcia działań zmierzających do wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej sprawy" - napisali. Chodziło o mandaty poselskie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Całe oświadczenie zamieszczamy niżej:
Pod wpisem KRS pojawiło się kilkadziesiąt komentarzy, w tym sędziego Piotra Mgłośka z Wydziału Karnego Sądu Rejonowego Wrocław-Krzyki. "Pojęcie wstydu dla was nie istnieje. Tkwicie w bezprawiu od lat, nieustannie poszerzając jego zakres swoimi nielegalnymi rekomendacjami, a macie czelność składać zawiadomienia przeciwko osobie, która prawa przestrzega i jest jedynym legalnym prezesem w SN. Ale już niedługo... Myślcie każdego dnia, co potem" - napisał Mgłosiek.
W odpowiedzi pojawił się komentarz napisany z profilu Marka Jaskulskiego. Jaskulski to sędzia z Poznania, wiceprezes jednego z tamtejszych sądów, a jednocześnie członek upolitycznionej neo-KRS.
"Panie Mgłosiek (co za głupie nazwisko) - od lat [jest] pan osobą, która przekraczała wszelkie normy wypowiedzi, które to normy powinny cechować sędziego. Jest Pan ograniczony intelektualnie, wierzy Pan w prawdy 'objawione' przez 'guru', nie potrafi Pan wyrwać się z nienawiści, w której Pan tkwi jak palec, gdy się pomyliła dłoń podcierać. I to wszystko na temat Pana poglądów. Pan się wstydź za destabilizację polskiego systemu sądownictwa i za przyłożenie dłoni do akcji destabilizacji Polski. Zostanie Pan na śmietniku historii z jego poglądami" - czytamy w odpowiedzi, której screen zamieszczamy niżej. Po południu komentarza nie było już na Facebooku.
W dyskusję włączył się też Tomasz Zimoch - poseł Trzeciej Drogi i członek Krajowej Rady Sądownictwa. "To kompromitujący wpis. Kompromituje Pana. Sędzia tak komentuje? Sędzia? Wstyd" - napisał.
Próbowaliśmy potwierdzić, czy to Marek Jaskulski jest autorem tych słów, co chciał przekazać i czy zamierza Mgłośka przeprosić. Wysłaliśmy pytania do sędziego oraz do sądu, w którym pracuje. Do momentu publikacji tekstu nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Dodamy ją, gdy tylko wpłynie.
Tymczasem sędzia Mgłosiek zapowiada, że sprawy nie zostawi. - Wystąpię z odpowiednim pismem i z całą dokumentacją dyskusji na Facebooku do rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu - zapowiada w rozmowie z TOK FM.
Według Mgłośka śmianie się z czyjegoś nazwiska jest poniżej godności i nikt nie ma do tego prawa. Sam przyznaje, że jest aktywny w mediach społecznościowych i często komentuje wpisy zamieszczane na profilu Krajowej Rady Sądownictwa. - Robię to, w mojej ocenie, w granicach dopuszczalnej swobody wypowiedzi. Oczywiście są to komentarze krytyczne, do których czasami pan sędzia Jaskulski nawiązywał, ale nie w taki sposób - mówi Mgłosiek.
Przypomina nam m.in. głośną sprawę Mariki i rozboju z jej udziałem. - Tam z panem sędzią Jaskulskim wymieniłem się poglądami ad meritum tej sprawy, ale nigdy wcześniej pan sędzia nie napisał komentarza o takim zabarwieniu emocjonalnym. Nie mnie oceniać, czy sprawa nadaje się na postępowanie dyscyplinarne, ale ja takie zawiadomienie złożę - mówi gość TOK FM.
Mgłosiek podkreśla też, że po publicznej wymianie zdań z Jaskulskim na profilu KRS otrzymał wyrazy wsparcia od wielu sędziów, za które dziękuje.
Wielowieyska śledziła kolumnę prezydencką. W TOK FM ujawnia kulisy