Wrocławski trzonolinowiec do pilnego remontu. Mieszkańcy muszą się wyprowadzić
O problemach z popularnym budynkiem alarmują eksperci z Politechniki Wrocławskiej. Sporządzona przez nich ekspertyza nie pozostawia wątpliwości - stan obiektu jest fatalny, potrzeba natychmiastowego remontu.
- Podstawowym kłopotem są liny, które uległy korozji w około 70 procentach, a także przeciążenie elementów konstrukcyjnych - wyjaśnia profesor Krzysztof Schabowicz z Politechniki Wrocławskiej. Jak dodaje, na prace remontowe nie jest jeszcze za późno, ale mogą one potrwać długo. - Trzeba wykonać odpowiednią dokumentację techniczną, w uzgodnieniu z konserwatorem zabytków, a także sporządzić odpowiedni program dotyczący zabezpieczenia przeciwpożarowego. Dopiero wtedy można przystąpić do remontowania tego budynku - wskazuje ekspert.
Miasto zapowiada pomoc
W budynku zameldowanych jest aktualnie 80 osób. Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk zadeklarował mieszkańcom pomoc. - Zrobimy, co w naszej mocy, aby zaopiekować się wszystkimi lokatorami - powiedział, cytowany w komunikacie prasowym.
Pierwsza ekspertyza dotycząca trzonolinowca pojawiła się w połowie 2023 roku. Wynikało z niej, że budynek jest w złym stanie technicznym i grozi mu rozbiórka. Wówczas Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego uznał ją za nierzetelną i podpisano umowę na nową ekspertyzę z Politechniką Wrocławską. Jednocześnie rozpoczęto starania o wpis budynku do rejestru zabytków, co zakończyło się sukcesem.
Trzonolinowiec powstał w latach 1961-67, autorami projektu byli Andrzej Skorupa i Jacek Burzyński. Cała konstrukcja opiera się na żelbetowym trzonie, na którym poszczególne kondygnacje zostały zawieszone za pomocą stalowych lin. Z tego względu blok był budowany od góry, wykonane z prefabrykatów płyty były podnoszone za pomocą siłowników hydraulicznych.