,
Obserwuj
Dolnośląskie

Legenda złotego pociągu znów odżyła. Do urzędu w Wałbrzychu wpłynęło zgłoszenie

2 min. czytania
09.05.2025 09:32
Po niemal dekadzie od medialnego szumu związanego z rzekomym odkryciem tzw. złotego pociągu w Wałbrzychu, temat powraca. Jak podało Radio Wrocław, do Biura Rzeczy Znalezionych Urzędu Miejskiego wpłynęło tajemnicze zgłoszenie od osoby podającej się za odkrywcę tunelu i trzech wagonów, które - według legendy - mają należeć do zaginionego transportu III Rzeszy.
|
|
fot. Agnieszka Dobkiewicz
  • Do Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu wpłynęło nowe zgłoszenie dotyczące tzw. złotego pociągu - poinformowało Radio Wrocław. Osoba ta twierdzi, że zlokalizowała tunel i trzy wagony;
  • Jak podkreśliła Kamila Świerczyńska z wałbrzyskiego ratusza, urząd nie może podjąć żadnych działań bez formalnego zgłoszenia odkrycia przez znalazcę;
  • Legenda Złotego Pociągu narodziła się wraz z końcem II wojny światowej. Wiosną 1945 roku skład pancerny miał opuścić Wrocław, przewożąc złoto, platynę, biżuterię oraz dzieła sztuki, po czym ślad po nim zaginął.

 

Sprawa trafiła do urzędników w Wałbrzychu pod koniec kwietnia. 'Autor tego pisma informuje nas, że według jego wiedzy zlokalizował zarówno tunel, jak i trzy wagony i chciałby nas o tym poinformować. Natomiast z pisma nie wynikało, czy zamierza podejmować dalsze kroki. Nic więcej na ten moment jako miasto zrobić nie możemy - poza kibicowaniem' - powiedziała w rozmowie z Radiem Wrocław Kamila Świerczyńska z urzędu miasta.

Poszukiwania złotego pociągu

Osoba zgłaszająca nie była wcześniej znana w środowisku eksploratorów i nie uczestniczyła w poszukiwaniach złotego pociągu prowadzonych w 2015 i 2016 roku przez Piotra Kopra i Andreasa Richtera. Przypomnijmy - dekadę temu Radio Wrocław podało, że złoty pociąg może znajdować się w okolicy 60. kilometra trasy Wrocław-Wałbrzych.

'Okazało się, że jedna pani nosi ze sobą zdjęcie szubienicy'. Jak pamiętają wojnę?

Prace poszukiwawcze prowadzono na terenie wałbrzyskiej dzielnicy Szczawienko, tuż przy linii kolejowej nr 274, na jej 65. kilometrze. Przeprowadzono badania georadarem, a następnie w - sierpniu 2016 roku - rozpoczęto wykopy mające dotrzeć do domniemanego tunelu, w którym miałby znajdować się skarb. Wywołało to ogólnopolską (i międzynarodową) sensację, ostatecznie jednak żadnego pociągu nie odnaleziono.

Z informatorem, który twierdzi, że zlokalizował złoty pociąg w jednym z kompleksowa leśnych", spotkali się przedstawiciele Biura Zarządzania Kryzysowego i Konserwatora Zabytków. Ten drugi poinformował zgłaszającego, że wszelkie działania wymagają wcześniejszego podjęcia współpracy z odpowiednimi organami.

Skarb miał zaginąć bez śladu tuż po wojnie

Legenda Złotego Pociągu narodziła się po II wojnie światowej. Według jednej z wersji skład pancerny miał opuścić Wrocław wiosną 1945 roku, przewożąc kosztowności - złoto, platynę, biżuterię, dzieła sztuki, dokumenty SS, a nawet fragmenty Bursztynowej Komnaty. Zaginął bez śladu, a domniemania o jego miejscu ukrycia skupiają się na okolicach zamku Książ i dzielnicy Wałbrzycha - Kuźnice Świdnickie.

Posłuchaj: