Antyukraińskie nastroje w Polsce. "Będziemy z zazdrością patrzeć, jaki biznes zrobili sąsiedzi"
Zachód wyciąga ręce po świetnych pracowników z Ukrainy - mówił w TOK FM Jacek Piechota. Ukraińcy wyjeżdżają m.in. do Niemiec. Piechota nie ma wątpliwości, że przez antyukraińską narrację Polska może bardzo dużo stracić. I nie chodzi tylko o potrzebnych w naszym kraju pracowników z Ukrainy.
- Weto prezydenta Nawrockiego będzie miało konkretne skutki dla polskiej gospodarki. Możemy być świadkami wyjazdów Ukraińców do innych krajów.
- "Ukraińscy uchodźcy wojenni płacą za doraźne interesy polskich polityków" - mówił w TOK FM Jacek Piechota, podkreślając, że zdecydowana większość uchodźców z Ukrainy pracuje w Polsce;
- Zdaniem prezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej cena za rosnąca antyukraińskie nastroje w Polsce będzie wysoka. I nie chodzi tylko o odpływ pracowników, czy zamykanie firm, które Ukraińcy założyli w Polsce. "Ponad 800 mld dolarów zostało zainwestowanych przez polskie firmy w Ukrainie. Cały ten potencjał możemy zmarnować" - mówił Piechota.
Ukraiński biznes - jak mówił w TOK FM Jacek Piechota - był zaskoczony prezydenckim wetem do ustawy o pomocy Ukraińcom.- Jeśli mówimy o nastrojach w ukraińskim biznesie, to przede wszystkim zaskoczenie, ale zaraz potem ogromna niepewność - stwierdził gość "EKG", przypominając, że ustawa przyjęta na początku inwazji Rosji na Ukrainę była pilotowana przez ministra Pawła Szefernakera, który dziś jest szefem gabinetu prezydencka Nawrockiego.
- Niestety, ukraińscy uchodźcy wojenni płacą za doraźne interesy polskich polityków - rozmówca Wojciecha Kowalik. I przypomniał, że to Rafał Trzaskowski, usiłując zdobyć nie swój elektorat, w kampanii wyborczej rzucił hasło "800 plus tylko dla pracujących Ukraińców". - Nakręciły się emocje po obu stronach sceny politycznej. Dzisiaj politycy nie opierają się w swoich debatach na faktach, ale na tym, co chce usłyszeć elektorat. I to jest dla mnie, byłego ministra gospodarki, przerażające - dodał.
Ukraińcy w Polsce pracują
Skutki zawetowania przez prezydenta nowelizacji przepisów dotyczących pomocy dla Ukraińców będą widoczne już niebawem. Bo 1 października kończy się ustawowa ochrona osób, które uciekły do naszego kraju z powodu wojny. Jak podkreślił dziennikarz TOK FM, mówimy o kilkuset tysiącach ludzi, "bez których nasz rynek pracy się załamie".
- To nie są ludzie, którzy marzyli o tym, żeby trafić do Polski - podkreślił Jacek Piechota, przypominając, że na początku wojny Polacy "zaimponowali światu" tym, jak przyjęli Ukraińców. - To nam powszednieje, dajemy wiarę demagogicznym wypowiedziom polityków - stwierdził były minister gospodarki, komentując rosnące w kraju antyukraińskie nastroje.
Jak podkreślił, Ukraińcy mieszkający w Polsce w zdecydowanej większości pracują. - Liczby są jednoznaczne. Według ministerstwa 78 proc. uchodźców jest czynnych zawodowo. Każda złotówka wydana na świadczenia socjalne z 800 plus dla Ukraińców wraca w wysokości cztero-, pięciokrotnej wartości w postaci płaconych przez Ukraińców składek, podatków - wytłumaczył prezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej.
Luka demograficzna. Bez Ukraińców będzie jeszcze gorzej
Ekspert zaznaczył, że co piąta polska firma będzie miała problem w przypadku odpływu pracowników ukraińskich. - A ZUS już w 2014 roku prognozował ogromną lukę demograficzną i potrzeby w zakresie rynku pracy. To nie dociera, w imię doraźnego interesu politycznego wylewamy dziecko z kąpielą - podkreślił Piechota.
Jak wytłumaczył gość Wojciecha Kowalika, niepewność warunków pobytu w Polsce spowoduje, że Ukraińcy będą szukać możliwości gdzie indziej. - Niemcy otwierają swój rynek pracy na uchodźców wojennych z Ukrainy. Ten ruch już się zaczął - stwierdził ekspert. I dodał, że Zachód "wyciąga ręce" po "świetnych pracowników" z Ukrainy.
Zmiany przepisów uderzą też w Ukraińców, którzy założyli w Polsce firmy. - Wspomniana ustawa o uchodźcach dawała możliwość rejestrowania działalności gospodarczej Ukraińcom na tych samych zasadach, co obywatelom polskim. Efekt? Ponad 60 tys. zarejestrowanych działalności gospodarczych. W czasie wojny zarejestrowano kilkanaście tysięcy spółek z udziałem kapitału ukraińskiego. To ogromny segment gospodarki - podkreślił prezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej.
Odbudowa Ukrainy. Stracony potencjał?
Gość TOK FM zapewnił, że klimat między polskim a ukraińskim biznesem po wybuchu wojny był "niewyobrażalnie pozytywny". - Dzisiaj tracimy ten ogromny kapitał. Możemy za to zapłacić ogromną cenę: nie w kategoriach strat poniesionych, ale w kategoriach nieotrzymanych zysków - ocenił Piechota, wskazując, że 100 tys. polskich firm zarejestrowało się na listach Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu jako zainteresowanych udziałem w procesie odbudowy Ukrainy.
- Ponad 800 mld dolarów zostało zainwestowanych przez polskie firmy w Ukrainie. Cały ten potencjał możemy zmarnować i po latach będziemy z zazdrością patrzeć, jaki biznes w Ukrainie zrobili nasi sąsiedzi - zapowiedział Piechota. I dodał, że zwłaszcza Rumuni przodują w inwestycjach w Ukrainie.