,
Obserwuj
Gospodarka

Paragony grozy na stacjach benzynowych. "Płacimy i płaczemy, bo co zrobimy. Życie, panie, życie"

2 min. czytania
14.09.2026 13:29
Obserwuj nas na Google

Sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawia, że ropa naftowa wciąż drożeje. Ale wpływ na to ma również to, co dzieje się tuż za naszą wschodnią granicą. - Rosja była przez długi czas stabilizatorem cen diesla na świecie, była jednym z największych eksporterów. Ze względu na ataki na rafinerie całkowicie wstrzymała eksport tego paliwa - mówił Ireneusz Bil.

Ceny paliw ciągle rosną
Ceny paliw ciągle rosną
fot. NewsLubuski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego ceny ropy naftowej wciąż rosną?
  • Jaką rolę odgrywają w tym ukraińskie ataki?

Ropa drożeje, a obniżek nie ma się co spodziewać - mówią w TOK FM eksperci. - Główne przyczyny to częściowe zamknięcie cieśniny Ormuz, wyłączenie przez Arabię Saudyjską rurociągu Wschód-Zachód po ataku dronów oraz przejęcie przez Huti kontroli całego jemeńskiego wybrzeża Morza Czerwonego - mówił w TOK FM dr Ireneusz Bil, specjalista w zakresie rynków energii, prezes zarządu Energy Gate Europe.

Ekspert wskazał również na jeszcze jeden powód - rolę Rosji. - Moskwa była przez długi czas stabilizatorem cen diesla na świecie, była jednym z największych eksporterów. Eksportowała dziennie blisko milion baryłek diesla - gotowego produktu - wskazywał Bil w "OFF Czarku".

- Ze względu na ataki na rafinerie Rosja całkowicie wstrzymała eksport diesla - dodał gość Cezarego Łasiczki.

Z kolei Michał Stajniak, analityk XTB powiedział w "EKG", że nie należy się spodziewać obniżek ropy. - Jeżeli sytuacja nie powróci do normy, możemy być świadkami jeszcze większego wzrostu cen ropy naftowej - nawet do 120 dolarów za baryłkę, ale miejmy nadzieję, ze nie jest to scenariusz bazowy - mówił.

Ceny jednak już przekraczają wyraźnie 100 dolarów za baryłkę. Od wiosny paliwa podrożały o prawie jedną trzecią. - Tankujemy, bo musimy, to jak z kupowaniem chleba - mówią kierowcy w Białymstoku reporterowi TOK FM Jakubowi Medkowi. 

- 8,84 za diesla, 7,99 za benzynę. Ciężko. Płacimy i płaczemy, bo co zrobimy. Życie, panie, życie - skarżyli się. - Płacić więcej, a mniej paliwa teraz. Za te pieniądze zawsze miałem pełny zbiornik, a teraz nawet pół nie ma - zaznaczał jeden z kierowców.

Źródło: TOK FM/opracował Jacek Stawiany