Dlaczego polscy pracownicy mają dość swoich przełożonych? "To ma krótkie nogi"
Polska znalazła się w niechlubnej czołówce europejskich krajów, gdzie pracownicy dostrzegają negatywny wpływ swoich bezpośrednich przełożonych na zespoły. Największy problem? Brak szacunku. Nawet 47 proc. badanych wskazuje, że szef ich nie szanuje.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak brak szacunku ze strony przełożonych wpływa na konflikty pokoleniowe w pracy?
- Dlaczego awansowanie fachowców bez umiejętności miękkich jest błędem?
- Co oznacza tworzenie dworu przez szefa i jakie ma konsekwencje?
Prawie połowa pracowników przebadanych przez SD Worx przyznała, że przełożeni nie okazują im szacunku. To coraz częściej staje się zarzewiem konfliktów pokoleniowych na rynku pracy. W audycji "Wspólna sobota" Anna Sobańda i Rafał Turowski wspólnie z konsultantką HR Angeliką Lapetą analizowali przyczyny problemów z zarządzaniem w polskich firmach.
- Z tego badania wynika, że największą wartością jest wynik, a nie człowiek. Bardzo często szef nawet nie wie, że on nie szanuje ludzi - komentowała ekspertka HR. I dodała, że dzisiejsze napięcia między pracownikami to efekt styku pokoleniowego. Angelika Lapeta wspomniała, że 30 lat temu wiele zachowań, które dzisiaj nie są tolerowane, było akceptowanych. - Dzisiaj mamy młodych ludzi, którzy mówią: "Ja się z tym nie zgadzam". To jest kwestia świadomości i tego, jak zostaliśmy wychowani, do czego się przyzwyczailiśmy i co było źródłem naszego sukcesu - tłumaczyła gościni TOK FM.
Konsultantka HR podała przykład managera, który komunikuje się bardzo stanowczo i nie zna innego sposobu, by się wyrazić. - Różnica pokoleniowa jest czy nam się to podoba, czy nie. Ale wszystko jest do zrobienia - dodała gościni "Wspólnej soboty".
Anna Sobańda pytała o metody na to, by sprawdzić, czy dobry fachowiec będzie też dobrym managerem. Według ekspertki firmy często popełniają błąd, awansując pracownika z najlepszymi wynikami, ale bez umiejętności miękkich. Ma to wpływ na późniejszą rotację jego podwładnych. - Świadomość, że to wszystko może przełożyć się negatywnie na biznes, powinna być po stronie zarządu i właścicieli firm - argumentowała Lapeta.
Szef ma własną świtę? To ogromny błąd
Ekspertka zgodziła się, że jeśli szef otacza się "dworem" i faworyzuje "swoich", to świadczy to też o jego słabości. - Bardzo często jest tak, że szef otacza się ludźmi, którzy nie kwestionują jego decyzji i są podobni do niego. To oczywiście ogromny błąd - stwierdziła. Jej zdaniem siła zespołu tkwi w jego różnorodności.
Angelika Lapeta dodała, że trzeba szkolić managerów, by byli lepszymi szefami, jednak same szkolenia nie wystarczą, bo potrzebna jest też ich samoświadomość.
- Jeżeli szef ma świtę, ludzi, którzy tylko za nim chodzą i potakują, to jest zadowolony, ale ślepy. To ma krótkie nogi. Na koniec dnia firma traci - podsumowała gościni TOK FM.
Źródło: TOK FM