Wiek emerytalny do zmiany? "Mamy coraz więcej czasu"
Zmienia się postrzeganie granic wieku w polskim społeczeństwie. Dłużej czujemy się młodo: coraz później wchodzimy w wiek dojrzały. - 40-latkowie funkcjonują jak niegdysiejsi 30-latkowie - mówił w TOK FM ekspert ds. demografii Mateusz Łakomy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy według Polek i Polaków zaczyna się dojrzałość, a kiedy starość?
- Skąd zmiana w postrzeganiu granic wieku?
Do jakiego wieku uważamy się za osoby młode, a kiedy wchodzimy w wiek dojrzały? Czy starość zaczyna się od konkretnego roku? - W ostatnim badaniu CBOS-u Polki i Polacy stwierdzili, że to, co definiujemy jako młodość czy starość, przesuwa się - mówił w audycji "Wspólna sobota" Mateusz Łakomy. Jak wyjaśnił gość Anny Sobańdy i Rafała Turowskiego, oba okresy się wydłużają, a starość Polki i Polacy utożsamiają z coraz późniejszym etapem życia. - Mamy coraz więcej czasu na jedno i na drugie - dodał ekspert ds. demografii.
Badani wskazali, że młodo czują się do wieku ok. 39 lat. Z kolei starość w odczuciu Polaków zaczyna się średnio, gdy skończymy 67 lat. - Dzisiejsi 40-latkowie funkcjonują jak niegdysiejsi 30-latkowie - mówił gość TOK FM.
Inaczej postrzegamy młodość, wiek dojrzały i starość
Porównując z podobnym badaniem CBOS-u sprzed kilkunastu lat, młodość wydłużyła się o dwa lata, a okres wieku dojrzałego o cztery. Postrzeganie wieku różni się ze względu na płeć. - Kobiety trochę później czują się staro i dojrzale - wskazała Anna Sobańda, komentując wyniki badań. - Kobiety żyją dłużej, mają więc więcej czasu, żeby rozłożyć subiektywne odczucie młodości czy starości - dodał gość TOK FM.
Skąd zmiana w postrzeganiu wieku? Od dekad poprawiają nam się warunki życia oraz - subiektywne i obiektywne - poczucie kondycji. Ma to związek - jak wytłumaczył demograf - z tym, jak np. ciężkie warunki pracy zawodowej zużywały ciała. - Obecnie mnóstwo osób pracuje w biurach, zwraca się uwagę na ergonomię pracy. Kiedyś, jak się pracowało w fabrykach, kopalniach czy na polu, to organizm szybciej się zużywał - mówił Mateusz Łakomy.
Dłużej w dobrym zdrowiu, dłużej w pracy?
Specjalista ds. demografii zastanawiał się, czy skoro mamy więcej energii dzisiaj niż 20-30 lat temu i dłużej żyjemy w dobrym zdrowiu, to nie otwiera się perspektywa na to, by pracować dłużej?
- Polska ma dość niski wiek emerytalny, a różnica między wiekiem emerytalnym kobiet i mężczyzn to nieliczny wyjątek - argumentował Łakomy, na co Anna Sobańda odparła, że "chcemy być młodzi na emeryturze".
Późniejsza dojrzałość i "kariera reprodukcyjna"
Jak wyjaśnił ekspert ds. demografii, jest też widoczna tendencja do odkładania w czasie wchodzenia w związki czy urodzeń pierwszych dzieci. - Tu powodem jest subiektywne wydłużanie się dzieciństwa: okresu beztroski, gdzie mam prawa, a jeszcze nie mam obowiązków. Jest to m.in. skutkiem funkcjonowania w internecie i zdejmowania obowiązków z młodych - ocenił Mateusz Łakomy.
- W krajach rozwiniętych jest prawidłowość, że mimo że osoby po studiach zaczynają swoją "karierę reprodukcyjną" później, to ostatecznie mają więcej dzieci niż osoby z podstawowym lub średnim wykształceniem - zaznaczył ekspert, wskazując na bardziej stabilne związki i wyższe zarobki. - Bądźmy jednak pokorni w stosunku do kalendarza i tego, co jesteśmy w stanie osiągnąć - apelował.
Jesteśmy w szczycie długiego życia w zdrowiu?
Jednocześnie ekspert ostrzegł przed negatywnym wpływem siedzącego trybu życia na kondycję biologiczną najmłodszych pokoleń. - Pod względem obiektywnych wskaźników młodości czy starości organizmu, czyli: ile jesteśmy w stanie podnieść, ile przejść etc., okazuje się, że to najmłodsze pokolenie jest biologicznie starsze niż pokolenie wcześniejsze - wyjaśnił Mateusz Łakomy.
Źródło: TOK FM