,
Obserwuj
Gospodarka

Problemy na największej giełdzie kryptowalut w Polsce. Co mogą zrobić klienci? "Raczej bym odradził"

oprac. MZ
3 min. czytania
08.04.2026 11:36

- Klienci mają możliwość weryfikacji części publikowanych informacji na temat tej firmy, ale części nie jesteśmy w stanie zweryfikować. W przypadku Zondy pewnym utrudnieniem jest to, że operator jest zarejestrowany w Estonii, a nie w Polsce i podlega tamtejszemu prawu. To zmniejsza transparentność i może wzmacniać obawy klientów - tak o problemach największej polskiej giełdy kryptowalut mówił w TOK FM dr Grzegorz Sobiecki. 

Logo giełdy kryptowalut ZondaCrypto
Logo giełdy kryptowalut ZondaCrypto
fot. Anita Walczewska/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Trwa kryzys wizerunkowy największej polskiej giełdy kryptowalut Zondacrypto;
  •  Od pewnego czasu klienci zgłaszają poważne problemy z wypłatą swoich środków, które firma tłumaczy koniecznością czasochłonnej obsługi manualnej;
  •  Jak brak pełnej przejrzystości, rejestracja spółki w Estonii wpływają na bezpieczeństwo i cierpliwość inwestorów?
  • Czy prokuratura zainteresowała się sprawą Zondacrypto

Jak podał w poniedziałek portal money.pl, największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniała bowiem spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc.

Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków, a przynajmniej część klubów sponsorowanych przez giełdę od miesięcy nie otrzymuje należnych płatności - poinformował portal. W tym samym czasie z "Zondy" wypłacono do innej giełdy ponad 76 mln zł - wskazał serwis.

"Zondacrypto jest stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem" - zadeklarował w oświadczeniu wysłanym mediom w nocy z poniedziałku na wtorek prezes giełdy Przemysław Kral. Poinformował też, że podejmie "adekwatne kroki prawne" wobec wydawcy money.pl i Wirtualnej Polski oraz autorów poniedziałkowej publikacji.

- Tu mamy swego rodzaju starcie, z jednej strony dziennikarzy, którzy szukają tematów, które zainteresują odbiorców, a najlepiej sprzedają się te oddziałujące na emocje. Z drugiej strony, mamy firmy z obszaru kryptoaktywów, które z natury są emocjonujące, bo wiążą się z nowym zjawiskiem, z nowymi szansami, ale i nowymi ryzykami - mówił w "TOK 360" dr Grzegorz Sobiecki ze Szkoły Głównej Handlowej.

Ekspert ds. blockchaina podkreślił, że nie do końca jesteśmy w stanie potwierdzić te doniesienia. - Klienci mają możliwość weryfikacji części publikowanych informacji na temat tej firmy, ale części nie jesteśmy w stanie zweryfikować. To dotyczy tak naprawdę każdej firmy. W przypadku Zondy pewnym utrudnieniem jest, że operator jest zarejestrowany w Estonii, a nie w Polsce i podlega tamtejszemu prawu. To zmniejsza transparentność i może wzmacniać obawy klientów - wskazał rozmówca Filipa Kekusza.

Jak dodał, klienci mają prawo oczekiwać większej transparentności - prezentowania wszystkich sprawozdań z audytów, raportów. - To, co raczej bym odradził to próby samodzielnej analizy informacji z rejestrów blockchainowych, bo nie wszystkie informacje się tam znajdują. Jeden z głównych zarzutów, jaki się tu pojawił, dotyczy tego, że rezerwy spadły o 99 proc., ale nie do końca wiemy, o jakie rezerwy chodzi - zaznaczył dr Sobiecki.

Problemy na największej giełdzie kryptowalut w Polsce. Jest reakcja prokuratury

Ekspert zwrócił jednak uwagę, że z drugiej strony mamy te informacje w mediach, które, według niego, również nie są w pełni transparentne. - Była mowa o raporcie, o analizie, która została przygotowana na zlecenie, ale tej analizy nie widzimy. Więc im więcej transparentności po obu stronach tego sporu, tym mniej spekulacji i większa szansa na konsensus i spokój na tym rynku. Więc o to apeluję, żeby wszystkie strony starały się pokazywać pełne dane i wtedy unikniemy spekulacji - powiedział gość TOK FM.

Redakcja poleca

Wyborcza.biz informowała o przypadkach, gdy klienci próbowali ponaglać giełdę, żeby wypłaciła im pieniądze, a w zamian byli blokowani na kanałach Telegramu. - Trochę trudno, gdy w grę wchodzą własne oszczędności, zachować spokój - zauważył redaktor Kekusz.

- Pełna zgoda, natomiast ja nie jestem w stanie w żaden sposób zweryfikować ani ocenić tych informacji. Z tego, co się zorientowałem, Zonda też odpowiada na komentarze osób, które piszą w internecie różne negatywne informacje. Mamy dwie strony - relacje klientów i odpowiedzi firmy - nie mnie to oceniać - podsumował dr Sobiecki. 

Prokuratura zainteresowała się sprawą Zondacrypto. "Z inicjatywy Prokuratora Generalnego prokuratorzy zbadają pojawiające się w mediach informacje dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu giełdy kryptowalutowej 'Zondacrypto' (...). Czynności te będą realizowane w ramach prowadzonego przez śląski wydział PZ PK śledztwa dotyczącego zaginięcia Sylwestra Suszka (założyciela giełdy BitBay – poprzednika Zondacrypto)" - przekazano w opublikowanym na plafromie X komunikacie. 

Źródło: TOK FM/money.pl/X