,
Obserwuj
Gospodarka

Protest górników. Czy "Silesię" można uratować? Ten scenariusz nie spodoba się związkowcom

oprac. Anna Siek
3 min. czytania
27.12.2025 12:38

Kopalnia "Silesia" jeszcze kilka lat temu pozytywnie wybijała się na tle reszty polskiego górnictwa. Teraz nad firmą wisi groźba zwolenień, a może nawet likwidacji. "Solidarność" ostro krytykuje rząd, nie zważając na to, że "Silesia" to prywatna firma. - Ta kopalnia bardzo mocno oberwała tym, że - jako państwo - utrzymujemy sieć nierentownych kopalń - przypomniał w TOK FM Jakub Wiech. 

Kopalnia "Silesia". Trwa protest górników (zdjęcie ilustracyjne)
Kopalnia "Silesia". Trwa protest górników (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego protestują górnicy z największej w Polsce prywanej kopalni 
  • Jakich gwarancji domagają się pracownicy "Silesii"
  • Czy górnictwo w Polsce ma przyszłość

Pracownicy kopalni "Silesia" w miniony poniedziałek rozpoczęli protest, którego nie przerwali nawet na czas świąt. To największa w Polsce prywatna kopalnia. Protest rozpoczął się w poniedziałkowe rano. Dlaczego górnicy protestują? Kopalnia jest w poważnych kłopotach i nie można wykluczyć zwolnień pracowników. Dlatego górnicy chcą rozmawiać z ministrem energii. Domagają się zagwarantowania, że jeśli właściciel kopalni zdecyduje się na jej likwidację, to będą mieli zagwarantowaną pracę w innych kopalniach. 

Co spowodowało, że 'Silesia", która jeszcze kilka lat temu nie była w złej kondycji, popadła w kłopoty? Tym bardziej, że to firma, w której - jak przypomniał w TOK FM Jakub Wiech - nie przejedzono zysków z czasów, gdy na polskim węglu można było zarabiać. - Te pieniądze zostały ulokowane w inwestycje (...). Można było liczyć, że "Silesia" będzie wybijała się na tle zamykanych polskich kopalń (...). Ta kopalnia bardzo mocno oberwała tym, że - jako państwo - utrzymujemy sieć nierentownych kopalń, pokrywając de facto stratę, jaką one generują, zasypując tę stratę publicznymi pieniędzmi - mówił w sobotnim "Poranku TOK FM" redaktor naczelny portalu Energetyka24.

Do kłopotów kopalni z Czechowic-Dziedzic przyczyniła się też m.in. wojna w Ukrainie, która spowodowała znaczący wzrost importu węgla do Polski. 

Protest górników. Czy "Silesia" może przetrwać? 

Zła wiadomość dla protestujących jest taka, że - jak mówił Wiech - "perspektywy na rynku węgla są złe". A władze firmy przekonują, że 'Silesii" potrzebna jest poważna restrukturyzacja. - Co powinno się zrobić z pracującymi tam górnikami? Można zgodzić z pewną częścią postulatów np. w związku z zapewnienie pracownikom cywilizowanych warunków odejścia z tej kopalni, bo tutaj sytuacja wynika w dużej mierze działań państwa (wpierana państwowych kopalń państwowymi pieniędzmi - red.). Jednak żądania, które zostały zgłoszone przez "Solidarność", są zbyt daleko idące - uważa rozmówca Piotra Jaśkowiaka.

Dla liderów "S" kłopoty największej prywatnej kopalnii w Polsce, to okazja do atakowania rządu i min. Motyki, który - jak napisał niedawno Piotr Duda "śmieje się górnikom prosto w twarz". 

Redakcja poleca

Wiech skrytykował kluczowy postulat protestujących. Jak stwierdził, żądanie "alokacji górników 'Silesii' do najbliżej działającej kopalni, czyli do kopalni państwowych, to jest nic innego, jak żądanie utworzenia kolejnej puli etatów w polskim górnictwie subsydiowane przez państwo". - Podczas gdy w górnictwie przerost zatrudnienia jest już mniej więcej siedmiokrotny. Zatrudniamy zbyt dużo o ludzi w górnictwie i to rzutuje na naszą efektywność, jeżeli chodzi o wydobycie węgla kamiennego. Efektywność jest już na poziomie zbliżonym do poziomów z XIX wieku - alarmował. 

Według eksperta w obliczu eskalacji żądań "trzeba postawić tamy". - Trzeba też zasygnalizować związkowcom, którzy wspierają kolegów z "Silesii", że ratowanie załogi tej kopalni nie może się odbyć bezkosztowo. Trzeba myśleć o tym, że do wyciągnięcia na powierzchnię takiego zakładu (...), powinno odbyć się kosztem tych kopalń, które już nie są rentowne i nigdy nie będą - argumentował.

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi. 

Redakcja poleca

Jakub Wiech uważa, że sytuacja "Silesii" powinna spowodować zmiany w harmonogramie zamykania polskich kopalń. - Polskie górnictwo najlepsze lata ma już za sobą, będzie tylko na kursie schodzącym - dodał. 

Źródło: TOK FM