Rada zaskoczy w sprawie stóp procentowych? Ekonomiści są niemal zgodni
Trwa ostatnie w tym roku posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Historia pokazuje, że RPP zwykle w grudniu nie zmienia poziomu stóp procentowych, a co za tym idzie - nie zmienia też kosztów kredytu. Ale tym razem czeka nas niespodzianka i wyjątek od reguły.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile mieliśmy już obniżek stóp procentowych w tym roku?
- Co sprzyja obniżaniu stóp procentowych?
- Jakie przewidywania co do decyzji Rady Polityki Pieniężnej mają ekonomiści?
- Czy w przyszłym roku, według ekspertów, RPP również będzie obniżać stopy?
Od początku roku Rada Polityki Pieniężnej obniżyła już główną stopę NBP pięciokrotnie. Za nami cięcia w maju, lipcu, wrześniu, październiku i w listopadzie. Łącznie przez ten czas poziom stóp procentowych spadł o 150 punktów bazowych - z 5,75 do 4,25 proc.
Dla spłacających kredyt - na przykład mieszkaniowy - to wyraźna ulga w opłacaniu comiesięcznych rat, a dla oszczędzających na lokatach czy w obligacjach Skarbu Państwa - zapowiedź mniejszych zysków.
Obniżaniu stóp procentowych od miesięcy sprzyja spadająca inflacja. W listopadzie wskaźnik wzrostu cen po raz kolejny pozytywnie zaskoczył ekonomistów. Według wstępnych szacunków GUS inflacja wyniosła wtedy 2,4 proc. w skali roku. To najlepszy wynik od kilkunastu miesięcy.
"RPP będzie w grudniu świętować i pracować"
Tak dobre dane prowadzą ekonomistów do jednego wniosku: przed nami kolejna, szósta w tym roku obniżka stóp procentowych o kolejnych 25 punktów bazowych.
- Sprawdziłam najświeższe badania opinii wśród ekonomistów. Za sprawą tych danych zaledwie dwóch na 17 [pytanych - red.] oczekuje tego, że stopy pozostaną na niezmienionym poziomie. Czyli Rada Polityki Pieniężnej w grudniu będzie nie tylko świętować, ale będzie też pracować - mówiła w "EKG" w TOK FM Marta Petka-Zagajewska, szefowa zespołu analiz makroekonomicznych w PKO BP.
Zdaniem ekspertki, koronnym argumentem jest właśnie inflacja, choć nie tylko ona. Ważne są też dane z rynku pracy. - Mamy słabnącą dynamikę płac. Nawet dzisiaj jedna z większych sieci handlowych opublikowała zapowiedzi podwyżek w 2026 roku. Są one o połowę niższe niż były rok wcześniej, co wymiernie pokazuje, że presja płacowa, czyli bardzo istotne zagrożenie z punktu widzenia inflacji, wygasa - tłumaczyła ekonomistka.
- Ten trend normalizacji procesów cenowych jest trendem stabilnym. Mówiąc wprost, na teraz w gospodarce nie wydaje się, abyśmy musieli się obawiać ponownego wzrostu inflacji, co oznacza, że można obniżać stopy procentowe - mówiła gościni audycji "EKG".
Stopy procentowe w 2026 roku
Ekspertka podzieliła się też swoją prognozą na kolejny rok. Jej zdaniem, w 2026 Rada Polityki Pieniężnej najprawdopodobniej wróci do kolejnych obniżek stóp procentowych.
- Myślę, że tej przestrzeni [na cięcia stóp - red.] wciąż jest na tyle dużo, że nawet jeśli zobaczymy obniżkę w grudniu, to jeszcze dwie-trzy pojawią się też w 2026 roku. Takim docelowym poziomem, który - naszym zdaniem - Rada osiągnie, to są okolice 3,5 proc. To poziom często przewijający się w wypowiedziach części członków Rady Polityki Pieniężnej - przypominała Petka-Zagajewska.
Ekonomistka dodała, że w jej ocenie RPP nie będzie zwlekać z kolejnymi obniżkami do wiosny. Narodowy Bank Polski opublikuje wtedy swoje najnowsze prognozy dotyczące gospodarki, czyli tak zwaną marcową projekcję.
- Wydaje mi się, że Rada nie będzie czekać, zwłaszcza że te zaskoczenia inflacyjne dopiero co się wydarzyły. Ten początek roku znowu będzie też z inflacją - moim zdaniem - poniżej 2,5 proc, a to będzie dawało Radzie argumenty [za tym - red.], że po prostu może do tego docelowego poziomu [stóp procentowych - red.] zmierzać - wyjaśniała gościni TOK FM.
Grudniową decyzję Rady Polityki Pieniężnej poznamy w środę po południu. Dzień później, w czwartek, do sprawy odniesie się prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński, w trakcie swojej comiesięcznej konferencji prasowej.
Źródło: TOK FM