Ten kraj chce "położyć łapę" na odbudowie Ukrainy. Dla Polski zabraknie miejsca?
Jaką rolę odegra Polska w odbudowie Ukrainy? Jak wskazał gość "Pierwszego Programu" dr Konrad Popławski, "jesteśmy w stanie zaoferować bardzo dużo", ale jest też wiele kwestii, które "studzą oczekiwania".
W dniach 25-26 czerwca w Gdańsku odbędzie się Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy. Szacowane koszty sięgają 590 miliardów dolarów - w grę wchodzą energetyka, transport i mieszkalnictwo.
Jakie szanse na udział w odbudowie zniszczonego wojną kraju mają polskie firmy? Według dr. Konrada Popławskiego, eksperta rozwoju gospodarczego z Ośrodka Studiów Wschodnich, "jesteśmy w stanie zaoferować bardzo dużo", a "Ukraina jest skazana na Polskę", zwłaszcza w dwóch obszarach. Jednocześnie ostrzegał przed zbyt entuzjastycznym podejściem, bo ewentualnych przeszkód i "ryzyk dla Polski" jest sporo. - To może chłodzić oczekiwania - podkreślał.
Konkurencja to tylko jedno z tych ryzyk. - Czy nie jest tak, że to największe globalne firmy "położą łapę" na odbudowie Ukrainy i odbiorą to polskim firmom? - pytał prowadzący "Pierwszy Program" Szymon Kępka. W odpowiedzi ekspert wskazał, że jeden kraj "już bardzo ostrzy sobie zęby", by właśnie tak zrobić.
W rozmowie w TOK FM dr Konrad Popławski poruszył też "bardzo kontrowersyjny" - jego zdaniem - temat finansowania odbudowy Ukrainy.
Całej rozmowy Szymona Kępki z dr. Konradem Popławskim możesz wysłuchać tutaj:
Źródło: TOK FM