"Matki Polki są w pułapce wszystkoizmu". Tak wygląda "macierzyństwo w cieniu algorytmów"
- Fajnie zobaczyć, że inne matki i inne kobiety też mają cięższe chwile, gorsze momenty i nie dają czasami rady. Ale z drugiej strony gdzieś tam z tyłu głowy jest myśl: "To też może być kreacja" - mówiła w TOK FM Wiktoria Pieńkosz, autorka raportu "Macierzyństwo w cieniu algorytmów".
- Raport "Macierzyństwo w cieniu algorytmu” pokazuje wpływ mediów społecznościowych na życie polskich matek;
- Głównym problemem jest tzw. wszystkoizm, czyli presja bycia perfekcyjną matką, pracowniczką i gospodynią, co prowadzi do spadku samooceny;
- Ale jest ten trend odwrotny określany hasłem: macierzyństwo bez lukru.
Raport "Macierzyństwo w cieniu algorytmów" pokazał, że 66 proc. polskich matek odczuwa negatywne skutki porównywania się do wyidealizowanych obrazów rodzicielstwa prezentowanych w sieci. O to, jak to możliwe, że wciąż wierzymy w idealne wizerunki, pytana była w TOK FM Wiktoria Pieńkosz, autorka raportu.
- Bądźmy szczerzy: po tym, jak kobiety urodzą i zajmują się niemowlętami w domu, jedyne co im zostaje to telefon, który jest przepustką do świata i do komunikacji z innymi. Przeglądają więc non stop wyidealizowane obrazki, wszystkie te szczęśliwe rodziny... - mówiła.
Problem w tym, że prowadzi to do spadku samooceny i wzrostu frustracji. Tym bardziej, że - jak wskazała - szybko pojawia się myśl: "Jestem niewystarczająca. Robię za mało. Za mało się staram". - Nasze badanie wykazało, że matki Polki są w pułapce wszystkoizmu. Musi być superzdrowy obiad, najlepiej bez glutenu i bez innych alergenów. Tak, żeby każda osoba w rodzinie miała dla siebie odpowiedni posiłek. Żebyśmy rozwijały swoją karierę, żebyśmy jeszcze do tego pięknie wyglądały i ogarniały cały dom. Do tego koniecznie czas na książkę. I oczywiście jeszcze trzeba zadbać o to, by dziecko miało super rozwój emocjonalny, w tym chodziło na różne zajęcia dodatkowe. Robi się tego bardzo dużo - dodała w rozmowie z Anną Sobańdą i Rafałem Turowskim.
"To też może być kreacja"
Jest też odpowiedź na wyidealizowany wizerunek macierzyństwa - w mediach pojawił się trend określany hasłem: macierzyństwo bez lukru. To profile, które pokazują bałagan w domu czy np. pizzę zamiast domowych obiadów. Tyle że, jak zauważyła gościni TOK FM, część uznaje, że to z kolei wykreowany chaos.
- Patrzymy na to z rezerwą: "OK, fajnie zobaczyć, że inne kobiety też mają cięższe chwile, gorsze momenty i nie dają rady, bo np. dziecko płacze i trzeba ogarnąć obiad i siebie itd.". Ale z drugiej strony gdzieś z tyłu głowy jest myśl: "To też może być kreacja". Przez takie treści i konta inni chcą nabić sobie obserwujących. Przecież chodzi tylko o to, by inni z nimi sympatyzowali - tłumaczyła Wiktoria Pieńkosz.
To pokazuje też, zwróciła uwagę, że poruszamy się od skrajności do skrajności: albo superwyidealizowany dom i rodzina albo totalny chaos.
A co autorka raportu poleciłaby mamom, by jednak to, co dzieje się w mediach, nie uderzało w ich samoocenę? Pieńkosz wskazała metodę małych kroków, w tym zmniejszanie czasu przed telefonem np. o 15-20 minut każdego dnia. - Bardzo pomocne są też czystki internetowe, czyli nic innego jak usunięcie kont "nie dla mnie" - podsumowała w TOK FM.
Źródło: TOK FM
Quiz: Trudny quiz o wydarzeniach mijającego tygodnia. Sprawdź, czy śledzisz newsy uważnie!
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.