Polski kurort tegorocznym hitem. Turystyczny sukces czy ekologiczny problem?
Jesteśmy jeszcze w stanie turystów gościć bez uszczerbku dla środowiska. Ale tu jest ważne też co innego. Kształtowanie świadomości turystów, którzy odwiedzają Hel i Półwysep Helski. I tak np. nie ma już dzikiego parkowania wzdłuż całego półwyspu, np. w okolicach pól namiotowych, szkółek surfingowych. To się skończyło - mówił w TOK FM zastępca burmistrza Helu Jarosław Pałkowski.
Polski kurort tegorocznym hitem. Turystyczny sukces czy ekologiczny problem?
Hel, który ma niespełna 3 tysiące stałych mieszkańców, w tym sezonie może pobić rekord. Półwysep może odwiedzić 800 tysięcy turystów. O to, jaka jest granica, po której władze powiedzą stop, pytany był w TOK FM zastępca burmistrza Helu Jarosław Pałkowski.
- My na pewno tej granicy nie wyznaczymy. Przyjmiemy tylu gości, ilu zechce nas odwiedzić, bo nie tu leży problem. Problem jest to, że większość chce nas odwiedzić w ciągu dwóch miesięcy, czyli w lipcu i sierpniu - mówił.
Zastrzegł przy tym, że nie jest też tak, że korki ciągną się przez cały półwysep, a wszystkie pociągi są przepełnione.
- Poza tym 800 tysięcy ludzi to jest w ciągu całego roku. To nie tak, że 800 tysięcy pojawia się w ciągu jednego dnia. To się rozkłada. W ciągu jednego dnia mamy w Helu kilka, powiedzmy kilkanaście, tysięcy ludzi, kiedy coś szczególnie atrakcyjnego się dzieje. Przykład z ubiegłego roku: Dzień Wojska Polskiego i obchody państwowe. Rzeczywiście mieliśmy najazd. Ale to są pojedyncze dni - dodał w rozmowie z Anną Piekutowską i Rafałem Turowskim.
Ugościć bez uszczerbku dla środowiska
Gość TOK FM wskazał też, że Hel ma także tereny, gdzie turystów jest mniej. Choć atrakcji i tam nie brakuje. Stąd stara się wyznaczać nowe szlaki i promować np. obiekty wojskowe
- Jesteśmy jeszcze w stanie turystów gościć bez uszczerbku dla środowiska. Ale tu jest ważne też co innego. Kształtowanie świadomości turystów, którzy odwiedzają Hel i Półwysep Helski. I tak np. nie ma już dzikiego parkowania wzdłuż całego półwyspu, np. w okolicach pól namiotowych, szkółek surfingowych. To się skończyło - dopowiedział Jarosław Pałkowski.
Quiz: Trudny quiz o wydarzeniach mijającego tygodnia. Sprawdź, czy śledzisz newsy uważnie!
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
Jednym ze sposobów, żeby Hel w przyszłości odciążyć, jeśli chodzi o samochody, jest np. wprowadzenie opłaty za wjazd na półwysep. Choć, jak zastrzegł zastępca burmistrza Helu ostatnim do wdrożenia. Inne pomysły?
To np. stworzenie alternatywnej drogi dostania się na Półwysep Helski, czyli rozwój komunikacji publicznej. - To jest coś, co może wpłynąć na to, że zrezygnujemy z jazdy samochodem. Przesiądziemy się czy do pociągu, czy do autobusu, czy na statek i będzie to dużo prostsze. A dodatkowo jeszcze szybciej dotrzemy na miejsce. Warunek jest oczywiście jeden, regularność, dostępność, jakość transportu publicznego - podsumował w TOK FM.
Źródło: TOK FM