,
Obserwuj
Gospodarka

Handel fałszywymi paszportami covidowymi. 36 osób z zarzutami. Za kupowanie fałszywek grozi do 10 lat więzienia

AGZ
2 min. czytania
24.01.2022 15:03
36 osób usłyszało zarzuty w sprawie handlu certyfikatami covidowymi, przekazała Prokuratura Krajowa. Wśród zatrzymanych są m.in. organizator przestępczego procederu i osoba, która wprowadzała dane do systemu teleinformatycznego e-zdrowie.
|
|
fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Członkowie grupy wyszukiwali osoby niezaszczepione i oferowali im zaświadczenia potwierdzające dokonanie szczepieniałącznie z wpisem do systemu e-zdrowie. Bez podawania preparatu - zawartość fiolki prawdopodobnie lądowała w koszu. Wystarczyło zapłacić - od 1 tys. do 1,5 tys. zł. 

Zarzuty w tej sprawie już usłyszało 36 osób, w tym organizator przestępczego procederu i osoba, która wprowadzała dane do systemu teleinformatycznego e-zdrowie. Jak poinformowała przy tym Prokuratura Krajowa, zarzuty dotyczą 'udziału w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się przyjmowaniem korzyści majątkowej oraz poświadczaniem nieprawdy w dokumentach, a także powoływania się na wpływy w instytucji dysponującej środkami publicznymi'.

Wiadomo też, że o udział w zorganizowanej grupie przestępczej podejrzanych jest 9 osób, a cztery zostały tymczasowo aresztowane. Grozi im do 15 lat więzienia.

Zarzuty mają też m.in. 'klienci', którzy kupowali zaświadczenia. Są wśród nich lekarz, pielęgniarka i położna. Odpowiedzą m.in. za płatną protekcję i wręczanie korzyści majątkowych za poświadczenie nieprawdy w dokumentach. Chodzi o zamieszczenie wpisów o przeprowadzonej kwalifikacji do szczepienia i wykonanej procedurze szczepienia przeciwko COVID-19, co nie miało miejsca. 'Klientom' może grozić do 10 lat.

Fałszywe poświadczenia szczepień. Są kolejne śledztwa

Podobne postępowanie prowadzi m.in. Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim. Do aresztu trafiły pielęgniarki, które wystawiały fałszywe poświadczenia szczepień. W tej sprawie zarzuty mają też 'klienci' - ośmiu mieszkańców Kalisza i okolic odpowie za 'nakłanianie do umieszczania fałszywych danych w systemie NFZ'. Na tym nie koniec - nieoficjalnie pojawiają się informacje, że w grę może wchodzić nawet 400 kolejnych 'klientów', którzy płacili za wystawienie paszportu covidowego. 

Poza tym jest też śledztwo wydziału ds. wojskowych Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Wśród podejrzanych są żołnierze. Mieli przyjmować korzyści majątkowe w zamian za wystawienie fałszywych zaświadczeń o szczepieniu przeciwko COVID-19.