Co pozwoli Polakom przetrwać trudny początek 2023 roku? Ekspert o "wyzwaniu, które staje się przygodą"
Czego boją się Polacy? Na pewno cześć z nas boi się utraty pracy. Jak wynika z kolejnej tury badań nastrojów społecznych Polaków przeprowadzonych przez IBRIS w ramach projektu "Światowid", wskaźnik obaw przed zwolnieniem z pracy wzrósł - miesiąc do miesiąca - z 13 na 18 proc. Oznacza to, że o swoje miejsce pracy zaczyna bać się co piąty Polak.
Jak komentował w TOK FM Marcin Duma, obawa o pracę ma jednak różne odcienie. - Jeden z badanych podrzucił nam trop, powiedział, że nie jest problemem to, że w ogóle nie będzie roboty. Powiedział, że wróci walka o dobrą pracę, którą chcielibyśmy wykonywać i byłaby ona lepiej płatna. Przetworzyliśmy to ilościowo i zgodziło się z tym niemal 50 proc. badanych - mówił szef Instytutu Badań Społecznych i Rynkowych IBRIS.
Rozmówca Karoliny Lewickiej wskazał, że "takiej obawy przed bezrobociem nie widzieliśmy od lat 2015-2016". - Powoduje to przede wszystkim nasze większe przygnębienie. Martwimy się o siebie. Bo jak będzie bezrobocie, to ono może przyjść i do nas - mówił.
Rosnący lęk Polaków, według badań IBRIS, dotyczy także biedy. - Jeżeli mówimy o biedzie definiowanej tak, że trzeba wybierać pomiędzy opłaceniem rachunków a oszczędzaniem na jedzeniu , tu odnotowaliśmy wzrost do 11 proc. To 3 punkty więcej niż w poprzednim pomiarze - poinformował Duma.
"Być może na koniec tej zimy będziemy mogli wystawić sobie piątkę"
Ekspert podkreślił, że w rozmowach z uczestnikami badań pojawił się ciekawy wątek, który dotyczy drożyzny i kłopotów z zaopatrzeniem. - Na pytanie, czy badani mają węgiel, odpowiadali, że nie mają całości. Ale na przykład mieszkają blisko lasu, więc w razie czego wezmą siekierę i będą ścinać drzewa - relacjonował. Dodał też inny przykład: część kobiet wskazywała, że z oszczędności zajęły się uprawą warzyw.
- Bardzo istotne jest to, z jak dużą przyjemnością badani o tym opowiadali. Łączy ich zadowolenie, że coś zrobili, że jeszcze potrafią, że mają wpływ na to, co się dzieje. Wyzwanie, które stawia przed nami rzeczywistość, staje się atrakcyjną przygodą - stwierdził gość ‘"Wywiadu Politycznego".
Zdaniem Marcina Dumy wyłaniająca się z badań zaradność pozwala patrzeć na nowy rok z nadzieją. - Być może pozwoli nam to przetrwać w zdrowiu psychicznym najtrudniejsze momenty i spowoduje, że na koniec zimy będziemy mogli wystawić sobie piątkę. Oczywiście zakładając, że ten trudny czas nie będzie trwał cały następny rok - podsumował szef Instytutu Badań Społecznych i Rynkowych IBRIS.
Jest pesymizm, bądź optymizm? Zwalniaj, bądź przyjmując? Na razie zrobiło się nerwowo