"Ja się tym nie przejmuję, idę dalej". Petru apeluje ws. niedziel handlowych
To nie koniec sporu o niedziele handlowe. Temat budzi sporo emocji i kontrowersji. Wprowadzony przez PiS zakaz handlu w niedziele, chce złagodzić obecny rząd. Jednak i wśród koalicjantów opinie na temat zakazu handlu są mocno podzielone. Najbardziej krytyczna wobec zmian jest Lewica, która uważa, że przywrócenie niedzielnego handlu będzie szkodliwe dla tysięcy pracowników, zwłaszcza z mniejszych miejscowości. Jak twierdzi Lewica, to dotknie głównie kobiety, które nie będą miały prawa wyboru i zostaną do pracy w niedzielę po prostu zaprzęgnięte.
Póki co Sejm zdecydował o nieodrzucaniu w pierwszym czytaniu projektu ustawy o niedzielnym handlu autorstwa posła Ryszarda Petru i Polski 2050. Propozycja ta zakłada wprowadzenie dwóch niedziel handlowych w każdym miesiącu. Do tego za pracę w niedzielę pracodawca miałby obowiązek zapłacić 200 proc. normalnej stawki i wyznaczyć pracownikowi dzień wolny do sześciu dni 'przed' lub sześciu dni 'po' przepracowanej niedzieli.
'Czy wam siń sufit na łeb zwalił?'. Lawina komentarzy po decyzji Matysiak o współpracy z Horałą
Jak mówił Ryszard Petru w TOK FM, na szczęście udało się ten projekt ocalić i skierować do dalszych prac. - Chodzi o przeprowadzenie bardzo szerokich konsultacji społecznych, takich, jakich jeszcze nie było - mówił w "Wywiadzie politycznym" Petru. Wspomniał, że chodzi o zdanie w tej kwestii zarówno konsumentów, jak i producentów, a także przedsiębiorców z miejscowości turystycznych.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Gość Karoliny Lewickiej zapewnił, że wciąż są możliwe zmiany w projekcie. - Będę szukał porozumienia w ten czy inny sposób z Lewicą, pomimo że mamy różne stanowiska, ale ja się tym nie przejmuję i idę dalej. Jeżeli ktoś komuś kładzie różne propozycje na stole, a ten drugi wciąż mówi "nie", to ten drugi traci. Dlatego apeluję do Lewicy o wzięcie oddechu i przejście do rozmów na poziomie komisji i szukaniu dobrych rozwiązań dla Polski - dodawał Petru.
Związki zawodowe nie chcą powrotu handlowych niedziel
Powrotu handlowych niedziel nie chcą także związki zawodowe, które kategorycznie sprzeciwiają się zmianom w prawie. Projekt przedstawiony przez Ryszarda Petru skrytykowała Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa. Jak mówił, problemem są m.in. nietransparentne zapisy ustawy.
Niedziele handlowe powrócą? 'Obawa przed tym, co przedstawia pan Petru'
- Chodzi o pierwszą i trzecią niedzielę miesiąca i chodzi o dwa razy wyższe stawki, ale dwa razy wyższe stawki dla tych pracowników, którzy pracują w tych placówkach, które dotychczas w niedziele były zamknięte, czyli w hipermarketach i galeriach handlowych - mówił w "Poranku TOK FM - Weekend" Szumlewicz. Gość Piotra Jaśkowiaka podkreślił, że zgodnie z założeniami projektu, pracownicy stacji benzynowych czy dyskontów na podwójne stawki nie będą mogli liczyć.
- Tam ma być stary, dobry wyzysk i ponad 80 proc., tych placówek ma nadal źle traktować pracowników. Naszym zdaniem to jest niekonsekwentne. Jesteśmy za tym, by nie różnicować w obrębie jednej branży - mówił. I jak dodał, związkowcy chcą uniwersalnych zapisów. - Jeśli już wprowadzamy wyższe stawki za pracę w niedziele, to niech one dotyczą nie tylko pracowników handlu, ale także gastronomii, rozrywki, kultury i tak dalej. Ta ustawa to zgniły kompromis, którego nikt tak naprawdę nie chce - skwitował gość TOK FM.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>