Jest drogo, a będzie jeszcze drożej. Oto co się dzieje z żywnością na świecie
Spośród wszystkich miejsc na świecie kontynent europejski najmocniej przeżywa pogodowe ekstrema. I najmocniej odczuwa ich skutki. Konkretnie skutki w konsumenckich kieszeniach i w śniadaniowym menu. Rolnictwo w Europie musi stawiać czoła niewidzianym wcześniej zjawiskom. Jak sobie radzi? I ile to wszystko kosztuje?
Czy kanał Siret-Baragan nas uratuje?
O Rumunii mówi się rzadko, ale jej rolniczy sukces waży na żywnościowym bezpieczeństwie całego kontynentu. To tu znajduje się rzeka Siret i Baragan - żyzna rumuńska nizina, na której uprawia się kukurydzę i słoneczniki, rosną sady i ogrody warzywne.
Kanał nawadniający łączący jedno z drugim zaczął powstawać w ostatnich latach rządów rumuńskiego dyktatora Nicolae Causescu. Po upadku komunizmu zarósł trawą. Teraz projekt został reanimowany, a jego realizacja będzie kosztować miliardy. Dlaczego Rumunia będzie kopać ultra drogi rów długości blisko 200 kilometrów? Bo bez kanału Siret-Baragan kraj zapadnie się gospodarczo.
Co trzecie unijne gospodarstwo rolne to gospodarstwo rumuńskie
Rumunia jest jednym z największych państw rolniczych w Unii Europejskiej, sektor zatrudnia co piątego obywatela tego kraju. Rumunia jest też największym na kontynencie eksporterem kukurydzy, produkuje zboże, ziarno słonecznika, owoce i warzywa. A jej gospodarka jest tak bardzo zależna od rolnictwa, jak w żadnym innymi państwie Unii. Tym mocniej więc, odczuwa chaos w pogodzie. W tym roku Rumunia przeżyła dwa kataklizmy jeden po drugim: historyczną suszę i powódź tysiąclecia. Z kolejnej takiej serii na pewno nie wyjdzie bez szwanku. A kolejna seria jest więcej niż pewna.
Europa jest najszybciej ocieplającym się kontynentem. Dlatego Stary Kontynent jest bardziej niż inne, narażony na ekstremalne zjawiska pogodowe. Rolnicy staną więc na pierwszej linii klimatycznego frontu. W tym roku Unia Europejska zbierze o siedem procent mniej ziarna niż średnio w ciągu ostatniej pięciolatki. O jednym z powodów opowiedzieliśmy przed chwilą, to historyczna susza na Bałkanach, drugi to zimno i ulewne deszcze w zachodniej Europie w tym Anglii, Niemczech, Holandii i we Francji. A drogie zboża to droga pasza dla zwierząt, a potem droższe mleko, nabiał w tym jajka oraz mięso. Dlatego Unia Europejska już teraz musi gromadzić górę monet na wyrównywanie strat w rolnictwie. I dostosowanie go do nowej rzeczywistości. W tym budowę systemów nawadniających jak na afrykańskiej pustyni.
Dlatego kopanie rowu stało się w Rumunii sprawą wagi narodowej. Budowa porzucona w 1990 roku, po zbudowaniu kilkunastu kilometrów przekopu, ma ruszyć z kopyta z początkiem przyszłego roku. Na razie udało się zeskrobać 30-letnie błoto z jedynie gotowej przepompowni i uruchomić testowo niewielki odcinek. Wszystko to w atmosferze wielkiej ogólnorumuńskiej awantury o zasoby wody. Bo chętnych jest więcej niż zasobów. Wodę więc trzeba w Rumunii sprawiedliwie dzielić.
Ta część Europy, w której wody jest za dużo
Francja będzie mieć najniższe zbiory zboża od dziesięcioleci. Zbierze aż o jedną piątą zboża mniej niż rok wcześniej. Już początek sezonu dojrzewania ziarna był dla francuskich farmerów katastrofalny. Lało jak z cebra bez żadnej przerwy. Francja przeżyła jeden z najbardziej mokrych sezonów letnich w historii. Deszczu spadło tam blisko o połowę więcej niż średnio w ostatnich dziesięciu latach, a całe lato było czwartym najbardziej mokrym we francuskiej historii. Dlatego to, co dojrzało i zjechało do młynów, jest fatalnej jakości, tylko jedna czwarta zboża konsumpcyjnego jest wystarczająco dobrej jakości. A to znaczy, że na kilogram mąki trzeba zmielić blisko jedną dziesiątą więcej ziarna niż zwykle. Efekt? Droższa mąka, droższe bagietki i droższe croissanty. A to nie koniec fatalnych doniesień.
Krytyczna sytuacja z kawą i cukrem
Dwóch największych producentów kawy na świecie znów zbierze jej mniej. Plantacje w Wietnamie i Brazylii zostały zdziesiątkowane serią plag: gwałtownymi tajfunami oraz niewidzianą w historii suszą. Dlatego w Wietnamie nie udała się robusta, w Brazylii arabika, a ceny kawy na rynkach towarowych biją kolejne rekordy. W trzecim kwartale były o jedną piątą wyższe niż rok wcześniej. Na sklepowych półkach kawa podrożała w ciągu dwóch lat o ponad 10 procent, dużo drożej jest w kawiarniach, bo tam wzrosły też wynagrodzenia dla personelu i rachunki za prąd, które składają się na cenę latte na sojowym. Coraz więcej Europejczyków łapie więc w dłoń kubek termiczny z domu, a na świecie rośnie zapotrzebowanie na tańsze gatunki kawy. Której na rynku brakuje najbardziej.
W ostatnich dniach września z powodu pożarów oraz historycznej suszy w Brazylii rekordowo drożał cukier. Jego cena skoczyła najmocniej od piętnastu lat. Skutek? Ogólny to światowy indeks żywnościowy rosnący najszybciej od startu wojny w Ukrainie. A szczególny czekoladowe Mikołaje drenujące i tak już chude portfele.