,
Obserwuj
Gospodarka

800 plus jednak nie dla każdego? "Takich rzeczy nie mówi się bez powodu"

3 min. czytania
18.10.2024 18:38
Ryszard Petru chce zmian w 800 plus - tak, by świadczenie to nie przysługiwało "bardzo bogatym". W ocenie Rafała Hirscha, autora podcastu "Cotygodniowe podsumowanie roku", nie można wykluczyć, że teraz "jesteśmy świadkami pierwszych prób oswajania się z tą koncepcją".
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Ryszard Petru, poseł Polski 2050, przekonywał w TVN, że w programie 800 plus powinien pojawić się próg dochodowy. - Jeżeli ktoś jest bardzo bogaty, nie powinien dostawać 800 plus - mówił. W jego ocenie, granicą powinien być roczny dochód na poziomie 600 tys. zł.

- Rzeczywiście, to są bardzo wysokie zarobki, osiągane raptem przez parę procent obywateli w kraju. Dla zdecydowanej większości w Polsce nie byłoby to więc żadną zmianą - skomentował Rafał Hirsch, autor podcastu 'Cotygodniowe podsumowanie roku'.

Od razu jednak zauważył, że Ryszard Petru nie sprecyzował, czy chodzi o 50 tys. zł miesięcznie liczone osobno na każdego rodzica czy ma to być ich dochód łączny. - Nawet jeśli mowa o dochodzie łączonym, to daje to średnio 25 tys. zł na głowę. Zdecydowana większość ludzi w Polsce nadal tyle nie zarabia - dopowiedział.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Zmiany w 800 plus? 'Balon próbny'

Ryszard Petru zastrzegł, że 'rząd zmian nie planuje, w koalicji prawdopodobnie nie będzie większości'. - To jest moje prywatne zdanie - podkreślił polityk.

Jak ocenił Rafał Hirsch, Ryszard Petru też 'specjalnie nie naciska w tej sprawie'. - Ale jak już się takie rzeczy mówi publicznie, jeśli jest się politykiem, to przecież nie mówi się tego bez powodu. Dlatego może to być balon próbny, żeby zobaczyć, co z tego wyniknie, bo może jednak coś wyniknie - zastrzegł od razu.

Tym bardziej, jak wskazał, że także premier mógł się już wcześniej przymierzać do tego pomysłu. - Można powiedzieć, że Donald Tusk kiedy mówił, że nie ruszamy żadnych programów socjalnych, to też próbował wyczuć nastroje Polaków. I wyczuwał, że większość Polaków nie chce teraz bałaganu. On sam z kolei nie chce się kojarzyć z tym, kto zabiera pieniądze, które wcześniej Mateusz Morawiecki postanowił rozdać - zauważył prowadzący podcast w TOK FM. Podkreślił przy tym, że 'łatwo zrozumieć taką decyzję polityczną'.

Tyle, że pod koniec roku w „Super Expressie" opublikowano z kolei sondaż, w którym padło pytanie wprost: 'Czy w programie 800 plus powinien być próg dochodowy'. Okazało się, że 63 proc. Polaków wskazało odpowiedź: tak.

W ocenie Rafała Hirscha nie można więc wykluczyć, że oto teraz 'jesteśmy świadkami pierwszych prób oswajania się z tą koncepcją i z biegiem czasu będziemy coraz bardziej zapominać o przedwyborczych obietnicach'. Czytaj: powoli będziemy dochodzić i do tego, że w 800 plus próg dochodowy się pojawi. Podkreślił też, że póki co nie ma żadnych wyliczeń, jaki miałoby to wpływ na finanse państwa.

- Wydaje mi się, że w przypadku, w którym ten wpływ na finanse państwa byłby niewielki, to każdy polityk dojdzie do wniosku, że nie ma sensu narażać się na tak duże ryzyko polityczne. Jeśli już, trzeba by próg tak ustawić, by rzeczywiście różnica w budżecie państwa była dostrzegalna i wynosiła co najmniej kilka miliardów złotych - skwitował w TOK FM.

800 plus przysługuje na każde dziecko do ukończenia przez nie 18. lat; niezależnie od osiąganych dochodów.

Prawie 16 tyś. zł brutto na start? Eksperci sprawdzili, po jakich studiach zarobisz najwięcej