Glapiński zabrał głos. "Ostrzegaliśmy przed tym z dużym wyprzedzeniem"
Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński stwierdził podczas czwartkowej konferencji prasowej, że Rada Polityki Pieniężnej podjęła w środę decyzję o pozostawieniu stóp procentowych na tym samym poziomie z powodu rosnącej w Polsce inflacji. - Jej wzrost nie jest dla nas niespodzianką, bo wynika przede wszystkim ze wzrostu cen energii - stwierdził. Obok niego wymienił także wzrost cen towarów objętych akcyzą, zimnej wody i usług kanalizacyjnych.
Dwa warianty inflacji w 2026 r.
Glapiński mocno krytykował ceny energii w Polsce. - To jest często wielokrotność cen, już nie mówię o Chinach, bo to są astronomiczne porównania, ale nawet na tle Europy, ceny energii dla gospodarki, dla podmiotów ekonomicznych i przedsiębiorstw są niebotycznie wysokie. To rujnuje konkurencyjność polskiej wytwórczości, tak się nie da długo funkcjonować. Będą zamykane zakłady i przenoszone w miejsca, gdzie energia jest tańsza - przewidywał. Podkreślił przy tym, że "ostrzegaliśmy przed tym z dużym wyprzedzeniem".
Przedstawił też dwa warianty projekcji inflacji na rok 2026. W pierwszym będzie nadal rosła do powyżej 6 proc., w drugim, gdyby zgodnie z jego sugestiami zamrożono ceny energii, "wzrośnie tylko nieznacznie".
Awantura w Sejmie. 'Pan się spotykał z ruskimi szpionami'
Pytany o wpływ zwycięstwa Trumpa na polską gospodarkę, Glapiński stwierdził, że "jest znikomy, głównie poprzez rynek obligacji i rentowności obligacji. - Może to wpłynąć na wzrost kursu dolara, już się to rysuje, no i na atrakcyjność obligacji amerykańskich względem naszych, czyli na podrożenie obsługi polskiego zadłużenia - dodał. W jego opinii to zadłużenie szybko rośnie.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>